piątek, 11 czerwca 2021

Tulipany 2

 Witajcie,

nareszcie troszkę przygrzało to słonko, dzieci się cieszą na placu zabaw, a ja sobie haftuję albo robię tulipany. Zuzka postanowiła wrócić do jazdy konnej, więc taniec poszedł w odstawkę, 3 lata tańczyła w Malinowym dworku, ale przyszedł czas pożegnania. Właśnie na okoliczności tego pożegnania dla Pani Irminy zrobiłam taki tulipanowy bukiet. Zapraszam:








 Świetne są te tulipany, nie wiem kto był je wymyślił, ale są mega efektowne. 

Na dzisiaj to wszystko.

Pozdrawiam Was słonecznie

Lady Savage

czwartek, 27 maja 2021

Kartka urodzinowa dla Babci

 mam ogromne szczęście, bo mam jeszcze babcię, pachnącą pączkami, świeżo skoszoną trawą, mlekiem i wielką masą miłości. Dla niej postała taka karteczka liliowa (ulubiony kolor babci). Zapraszam do zdjęć:






Źródło wzoru: moja głowa

Materiał: biała bawełna

Mulina: fioletowa Ariadna

Rozmiar  haftu: 10 x 7 cm

materiały dodatkowe: napis wydrukowany, baza, papier w liliowe i złote roślinności

kwiaty i listki z papieru zakupione na allegro.


Pozdrawiam cieplutko

Lady Savage

piątek, 21 maja 2021

Kartka z różą

 Witam,

ale mamy wariactwo pogodowe xD haha. Ja kompletnie nie nadążam za tą pogodą, jednego dnia krótki rękaw, drugiego zimowa kurta xD. Jakiś czas temu zrobiłam kartkę urodzinową dla mojej mamy, która urodziła się 12 maja. Zapraszam do oglądania: 








 

Źródło wzoru: z czeluści internetu

Materiał: kanwa biała 16tc

Mulina: kolory wg. mojej osoby, 9 kolorów Ariadna

Rozmiar  haftu: 10 x 8 cm

materiały dodatkowe: napis wydrukowany, baza, papier w serduszka, 

samoprzylepna koronka 

 

Pracę zgłaszam do Szuflady "Romantyczny spacer" 


 

i do KTM "W majowym ogrodzie"

 



Pozdrawiam

Lady Savage

 

sobota, 15 maja 2021

Rudy jesienny Lisek

 Witam,

dziś przychodzę do Was z liskową podusią, już od dawna chodził mi pogłowie taki jesienny listkowy lisek. Powiem Wam, że bardzo przyjemnie mi się go haftowało. Zapraszam do zdjęć :)










 

Źródło wzoru: moja głowa

Materiał: brązowa bawełna

Mulina: kolory wg. mojej osoby, 3 DMC

Rozmiar  haftu: 27 x 25 cm

Czas: 8 godzin

 

Szkoda, że nie mogłam uchwycić aparatem tej mieszaniny barw. Mówię Wam, Lis jest obłędny!


Pozdrawiam serdecznie 

Lady Savage

niedziela, 9 maja 2021

Dla małej dziewczynki

 Witajcie moi drodzy,

jakiś ciepły wiosenny dzień nam się w końcu trafił :), my od rana robimy porządek w ogródku, bób mi wykiełkował, irysów i gladiatorków nie widać :(. Ku mojemu zdziwieniu mimo mrozów zawiązały się owoce na porzeczkach i agreście, no i martwi mnie winogrono :( też nic nie widać by się działo. A teraz zapraszam Was do obejrzenia karteczki z okazji narodzin Amelki, córeczki mojego kuzyna. Dwa lata temu urodziła się Emilka, a kilka tygodni temu Amelka :).



 



Źródło wzoru: internet

Materiał: biała kanwa 16 tc

Mulina: kolory wg. mojej osoby, 10 kolorów Ariadna

Rozmiar  haftu: 9 x 11 cm

dodatkow: scrapki od napitu (allegro), napis, baza, 

samoprzylepna koronka, taśma dwustronna.


Pozdrawiam słonecznie

Lady Savage




niedziela, 2 maja 2021

Obrus z wróblami :)

 Witajcie,

dziś przychodzę do Was z obrusem, na nim piękne wróbelki na gałązkach kwitnącej jabłonki. Zapraszam:







 

Źródło wzoru: internet

Materiał: biała bawełna

Mulina: kolory wg. mojej osoby, 8 kolorów Ariadna

Rozmiar  haftu: 29 x 26 cm

Rozmiar obrusu: 137 x 96 cm

czas: 2 lata, około 76 godzin haftu.  


Ps: Lubicie wróbelki :) ja je jako dziecko widywałam bardzo często, potem w mieście przestały się pokazywać, chyba przez gołębie. A od kiedy mieszkam znowu na "wsi", widzę je codziennie. Są to małe nie kolorowe ptaszki, ale mają w sobie tyle radości :) uwielbiam na nie patrzeć. 

Obrusik zgłaszam do wyzwania Szuflady "Romantyczny spacer"



Pozdrawiam

Lady Savage

wtorek, 27 kwietnia 2021

Niemoc - Zrobione z mamą - Kwiecień

 Witam, 

dopadła mnie ostatnio jakaś niemoc, nic mi się nie chce, nie wiem czy to wynik pogody, czy może przechodzonego covida? Tak bo Wam nie mówiłam, ścięło nas wszystkich i to mocno przed i w czasie świąt. Mnie najgorzej, najpierw ból gardła 2 dniowy, a potem problemy z oddychaniem i ból w klatce piersiowej, taki jak przy zapaleniu płuc, non stop się inhalowałam. Przy zapaleniu płuc robiłam sobie 2 -3 inhalacje, a tutaj z 7. Oczywiście wysłano mnie na test, i ku mojemu zdziwieniu negatywny. No ok. Nie ma covida. 4-5 dni po teście przestaliśmy czuć smak i zapach, no powtórzyłam test, negatyw. Myślę sobie albo urojony covid, albo testy do niczego. I chyba covid, bo oboje z partnerem kompletnie jesteśmy zmęczeni, tacy bez sił, umycie łazienki równa się z wejściem na 7 piętro schodami i to w zaawansowanej ciąży, łapie nas taka zadyszka, że masakra, i tak właśnie wegetujemy. Ja robię co mogę, bo przecież magisterkę mam do skończenia, ale człowiek siedzi i tylko patrzy w ten jeden punkt na ścianie i się robi 24.00 i trzeba iść spać. 

Post miał być dzieciowy ;) Bo to koniec miesiąca. A więc zaczynamy ;) 

1. Na pierwszy rzut nasze pisaneczki :)




2. Mrowisko - w tym miesiącu mieliśmy kilka projektów. Jednym z nich jest poznawanie owadów, zaczęliśmy od mrówek. Zakupiłam taką fajną grę :)



oraz książkę 


wg metody montessori uczyliśmy się o rozwoju mróweczek





 


a na koniec podsumowując wiedzę zrobiliśmy własne mrowisko















3. Zajączek z rolki po papierze toaletowym






4. Projekt owady - Motyle, również zaczęliśmy od gry :)

 

 potem metodą montenssori poznaliśmy cykl rozwoju motylka




Szukaliśmy naszego motylka w Atlasie motyli 



Na końcu zrobiliśmy własną gąsienice i motle












5. Rysunek Zuzi :) pod tytułem MAMA I JA

6. Pani Wiosna





7. Masa solna 









8. Pierwszy raz robiliśmy slime :)











8. Dzieci też pierwszy raz robiły własną pizzę :)







 10. Był też projekt woda - jaką temperaturę ma woda? Czy da się ją barwić? Czy woda ma kształt i smak? Co możemy rozpuścić wodzie xD, dzięki czemu muszę zrobić nowe zapasy w przyprawach, bo się rozpuściły xD haha.

 





















 Przy okazji poruszyliśmy temat ochrony środowiska. Wymyśliłam takie coś: 3 butelki, w jednej czarna ziemia z trawą, w drugiej piasek i kamienie, a w trzeciej śmieci i piasek 







wniosek - najbrudniejsza woda jest z butelki gdzie są śmieci, tam gdzie kamienie nieco czystsza, a gdzie ziemia czarna i rośliny, najczystsza, a najbardziej podoba mi się podoba ten wniosek:




11. Legendy polskie - w tym miesiącu poznaliśmy Legendę o Złotej Kaczce :)










Zuzi tak się spodobała ta legenda, że następnego dnia, gdy robiłam obowiązku domowe, Zuzia przyszła z taką kaczuszką



12. Na koniec :) bawiliśmy się w poszukiwaczy złota i robiliśmy własne złote sztabki :)









W kwietniu nas pogoda nie rozpieszczała, oprócz 2-3 dni słonecznych, idealnych na spacer, mieliśmy masę deszczu i śniegu. Więc powstała praca Zuzia w kaloszkach pod parasolem








Oczywiście zgłaszamy się do KTM "Zrobione z mamą - Kwiecień" 


I pozdrawiamy serdecznie

Lady Savage, Nikoś i Zuza :)