niedziela, 9 maja 2021

Dla małej dziewczynki

 Witajcie moi drodzy,

jakiś ciepły wiosenny dzień nam się w końcu trafił :), my od rana robimy porządek w ogródku, bób mi wykiełkował, irysów i gladiatorków nie widać :(. Ku mojemu zdziwieniu mimo mrozów zawiązały się owoce na porzeczkach i agreście, no i martwi mnie winogrono :( też nic nie widać by się działo. A teraz zapraszam Was do obejrzenia karteczki z okazji narodzin Amelki, córeczki mojego kuzyna. Dwa lata temu urodziła się Emilka, a kilka tygodni temu Amelka :).



 



Źródło wzoru: internet

Materiał: biała kanwa 16 tc

Mulina: kolory wg. mojej osoby, 10 kolorów Ariadna

Rozmiar  haftu: 9 x 11 cm

dodatkow: scrapki od napitu (allegro), napis, baza, 

samoprzylepna koronka, taśma dwustronna.


Pozdrawiam słonecznie

Lady Savage




niedziela, 2 maja 2021

Obrus z wróblami :)

 Witajcie,

dziś przychodzę do Was z obrusem, na nim piękne wróbelki na gałązkach kwitnącej jabłonki. Zapraszam:







 

Źródło wzoru: internet

Materiał: biała bawełna

Mulina: kolory wg. mojej osoby, 8 kolorów Ariadna

Rozmiar  haftu: 29 x 26 cm

Rozmiar obrusu: 137 x 96 cm

czas: 2 lata, około 76 godzin haftu.  


Ps: Lubicie wróbelki :) ja je jako dziecko widywałam bardzo często, potem w mieście przestały się pokazywać, chyba przez gołębie. A od kiedy mieszkam znowu na "wsi", widzę je codziennie. Są to małe nie kolorowe ptaszki, ale mają w sobie tyle radości :) uwielbiam na nie patrzeć. 

Obrusik zgłaszam do wyzwania Szuflady "Romantyczny spacer"



Pozdrawiam

Lady Savage

wtorek, 27 kwietnia 2021

Niemoc - Zrobione z mamą - Kwiecień

 Witam, 

dopadła mnie ostatnio jakaś niemoc, nic mi się nie chce, nie wiem czy to wynik pogody, czy może przechodzonego covida? Tak bo Wam nie mówiłam, ścięło nas wszystkich i to mocno przed i w czasie świąt. Mnie najgorzej, najpierw ból gardła 2 dniowy, a potem problemy z oddychaniem i ból w klatce piersiowej, taki jak przy zapaleniu płuc, non stop się inhalowałam. Przy zapaleniu płuc robiłam sobie 2 -3 inhalacje, a tutaj z 7. Oczywiście wysłano mnie na test, i ku mojemu zdziwieniu negatywny. No ok. Nie ma covida. 4-5 dni po teście przestaliśmy czuć smak i zapach, no powtórzyłam test, negatyw. Myślę sobie albo urojony covid, albo testy do niczego. I chyba covid, bo oboje z partnerem kompletnie jesteśmy zmęczeni, tacy bez sił, umycie łazienki równa się z wejściem na 7 piętro schodami i to w zaawansowanej ciąży, łapie nas taka zadyszka, że masakra, i tak właśnie wegetujemy. Ja robię co mogę, bo przecież magisterkę mam do skończenia, ale człowiek siedzi i tylko patrzy w ten jeden punkt na ścianie i się robi 24.00 i trzeba iść spać. 

Post miał być dzieciowy ;) Bo to koniec miesiąca. A więc zaczynamy ;) 

1. Na pierwszy rzut nasze pisaneczki :)




2. Mrowisko - w tym miesiącu mieliśmy kilka projektów. Jednym z nich jest poznawanie owadów, zaczęliśmy od mrówek. Zakupiłam taką fajną grę :)



oraz książkę 


wg metody montessori uczyliśmy się o rozwoju mróweczek





 


a na koniec podsumowując wiedzę zrobiliśmy własne mrowisko















3. Zajączek z rolki po papierze toaletowym






4. Projekt owady - Motyle, również zaczęliśmy od gry :)

 

 potem metodą montenssori poznaliśmy cykl rozwoju motylka




Szukaliśmy naszego motylka w Atlasie motyli 



Na końcu zrobiliśmy własną gąsienice i motle












5. Rysunek Zuzi :) pod tytułem MAMA I JA

6. Pani Wiosna





7. Masa solna 









8. Pierwszy raz robiliśmy slime :)











8. Dzieci też pierwszy raz robiły własną pizzę :)







 10. Był też projekt woda - jaką temperaturę ma woda? Czy da się ją barwić? Czy woda ma kształt i smak? Co możemy rozpuścić wodzie xD, dzięki czemu muszę zrobić nowe zapasy w przyprawach, bo się rozpuściły xD haha.

 





















 Przy okazji poruszyliśmy temat ochrony środowiska. Wymyśliłam takie coś: 3 butelki, w jednej czarna ziemia z trawą, w drugiej piasek i kamienie, a w trzeciej śmieci i piasek 







wniosek - najbrudniejsza woda jest z butelki gdzie są śmieci, tam gdzie kamienie nieco czystsza, a gdzie ziemia czarna i rośliny, najczystsza, a najbardziej podoba mi się podoba ten wniosek:




11. Legendy polskie - w tym miesiącu poznaliśmy Legendę o Złotej Kaczce :)










Zuzi tak się spodobała ta legenda, że następnego dnia, gdy robiłam obowiązku domowe, Zuzia przyszła z taką kaczuszką



12. Na koniec :) bawiliśmy się w poszukiwaczy złota i robiliśmy własne złote sztabki :)









W kwietniu nas pogoda nie rozpieszczała, oprócz 2-3 dni słonecznych, idealnych na spacer, mieliśmy masę deszczu i śniegu. Więc powstała praca Zuzia w kaloszkach pod parasolem








Oczywiście zgłaszamy się do KTM "Zrobione z mamą - Kwiecień" 


I pozdrawiamy serdecznie

Lady Savage, Nikoś i Zuza :)