czwartek, 12 października 2017

Karteczki i niespodzianka

Witam serdecznie wszystkich moich obserwatorów :)
Dziś post karteczkowy, na pierwszy rzut leci karteczka z bałwankiem:

Szczegóły:
- biała bawełna
- mulina: Ariadna biała, czarna, 1687, oraz Brind Brand 107
- styl: łańcuszek, wypełniany, płaski klasyczny
- czas: 1 dzień
- wymiary haftu: 9x13 cm
- wzór: internet -google - bałwanek kolorowanka
- inne materiały: 3 guziczki, śnieżynki, zielona baza karteczkowa

Kolejne kartki :) to znany i lubiany przeze mnie wzór :) w różnych wersjach kolorystycznych.
a) miedziana

 b) zielony jasny i ciemny

 c) srebrny


Uwielbiam ten wzór, szybko się haftuje a efekt zawsze mnie oszałamia :) i lubię kolorystycznie eksperymentować w tym wzorze, na prawdę gorąco polecam :).

Wzór dla chętnych
Ostatnia karteczka, jest z prezentem :)



Szczegóły:
- kanwa: 16 tc, biała
-  mulina: Ariadna 1736, czarna, 1586, Brind Brand 5140, 516, 315, niewiadomego pochodzenia ciemny fiolet,
- wymiary haftu: 6x4,5 cm
- czas: 2 dni
- styl: krzyżyk
- inne materiały: perełki, baza karteczkowa kremowa, papier w paski, scrapka ramka.

Pochwalę się jeszcze niespodzianką, na Starołęckiej w Poznaniu jest taka malutka pasmanteria, a w niej anioł a nie kobieta. No jest tak cudowna ta babka. U nas do Czapur autobusy co 1,30 jeżdżą, w zeszłym roku powstała ta pasmanteria, kilka razy u niej kupiłam, ale częściej zamawiam przez internet. Zimną zeszłego roku zobaczyła mnie z Zuzią, wyszła w samym swetrze i zaprosiła nas do pasmanterii: Gdzie Pani z tym dzieckiem na mrozie będzie czekać ponad godzinę na autobus. I tak się zaczęła znajomość, kilka razy schowałyśmy się tam jeszcze przed deszczem i mrozem :). Gadu gadu. To taka moja pasmanteria, ciepła herbatka super towarzystwo :). Teraz kupuje tylko tam mulinę i inne przydasie. Wczoraj kupiłam mulinę do metryczki młodego. Płacę a ta wyskakuje :) że ma coś dla mnie, i bardzo przeprasza, ale ona nie miała guziczków takich odpowiednich drewnianych, że ma taką małą pasmanterię, i przeprasza, że ich nie ma i że muszę sobie kupić, a ja nie mam pojęcia o czym mówi. I wyciągnęła mi z reklamówi to cudo!


zdjecia nie oddają koloru, jest taki ecri, albo jasny żółty, oniemiałam, cudowny jest ten becik, aż się popłakałam, kobieta się wystraszyła, że ryczę, a ja że to z szczęścia. W zeszłym roku :P nie miała siły patrzeć na ten cieniutki, nienaturalny szalik młodej :) i zrobiła jej o taki

Wiele w życiu człowieka spotyka :) ale trafić na drugiego człowieka jest ostatnio bardzo ciężko, a już anioły to fantastyka, ale się zdarzają :).

I to na dziś tyle:
Mam nadzieję że kolejny post będzie już o wymiance muszelkowej, i że paczka już do Gosi dotarła. Pozdrawiam
LVS

PS: Zapomniałam jeszcze napisać, że u Ewci pokazał się post o Manuelku i kartkach, wszystkicm dziękuje z całego serca jeszcze raz i zapraszam do Ewci.

6 komentarzy:

  1. Bardzo ładne karteczki:-)
    Fajnie mieć taką ulubioną pasmanterię z miłą panią, aż przyjemnie się wtedy robi zakupy. Ja mam w okolicy taki maleńki sklepik, to po kordonki czy wełenkę idę do niej, bo te małe sklepiki trzeba wspierać:-) A prezenciki zrobiła Ci wspaniałe:-)
    Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko pozazdrościć takiej pasmanterii z tak wspaniałą kobitką:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. I właśnie tacy ludzie sprawiają, że wraca wiara w człowieka i bezinteresowność.
    Prezenty wykonane od serca i z serca dane. Najpiękniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cuda :) Zapraszam do mnie na Candy :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę anioł nie kobieta, kartki piękne :-)

    OdpowiedzUsuń