wtorek, 9 sierpnia 2016

Karteczki urodzinowe

Witam,
Dziś będzie krótko. Wczoraj byłam pierwszy dzień w pracy, i powiem, że jestem obolała, takich zakwasów to ja nie miałam już od dawna, a nic takiego nie robiłam, wykładałam towar na półki, z Zuzą się więcej nagimnastykuje. Cały tydzień mam od 12 do 20, najgorsze, że przerwa to tylko 15 min, nie zdążę nawet krzyżyka postawić :( w Mc Donalds to było te 30 min to zawsze coś się zrobiło, wyhaftowało, a tutaj. No ale praca nie jest zła. Moje dziecię źle znosi źłobek, tzn oddawanie, ryczy, a ja ryczę razem z nią. Dziś myślałam, że jak mnie wczoraj nie widziała cały dzień i noc, to się mi rzuci na szyję, a ona miała mnie w 4 literach i dla niej istniał tylko TATA. Ale jest mi przykro z tego powodu, gdybym miała tylko inny wybór. No ale nie o tym post.
Karteczki, zrobiłam kilka dni temu, a niektóre nawet tygodni temu :). I jestem z nich bardzo zadowolona.

 Wzór ściągnięty z internetu.Strasznie przyjemnie i szybko się go haftowało. A efekt mi się bardzo podoba.



 Myszka, nie pamiętam na którym zaprzyjaźnionym blogu ją ujrzałam, i od razu skradła mi serce, skopiowałam zdjęcie (może któraś pozna czyje to dzieło).
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym troszkę to nie zmodyfikowała. Bardzo mi się ta myszka podoba i fajnie się ją haftuje, jeszcze kiedyś ją popełnię.

 Ta kartka powstała szybko, wzór bardzo łatwy, ściągnięty z internetu. Jeden dwa ruchy igłą i gotowe, łatwe, proste, a jakie piękne.
Oprócz urodzinowych kartek, powstały 2 zaproszenia na moje 30 urodziny, które obchodzę w grudniu.

Obie wykonane haftem płaskim. Troszkę dodatków i 2 cacka czekają na wysyłkę :).

Pozdrawiam
Lady Savage


czwartek, 4 sierpnia 2016

Kolejna podusia i kartki bożonarodzeniowe

Witajcie,
Na wstępie chcę napisać, że mam pracę, nie jest to moja praca marzeń, co troszkę mnie frustruje. Ale jest to praca, będą pieniądze, będą pobierane raty kredytu i to się liczy ... niestety. W między czasie szukam czegoś "mojego".  Ale nie o tym post. Zaraz po sowie powstała podusia z Elfem, obie poszły w prezencie do bardzo fajnej rodziny. Oto podusia:


Szczegóły:
-> czas: ok 4 godzin
-> materiał: jasno zielona bawełna
-> mulina:DMC 3348, 3325, 341 oraz DMC Pearlescent Effect E211; Ariadna biała i czarna, 1554, 1474, 1773; Brind Brand 111, 110, 208, 207, 107, 506, 5165.
-> haft płaski i łańcuszek

Doszłam też do wniosku, że praca, dziecko, magisterka (tak ciągle walczę z jej napisaniem) to za dużo, i trzeba się zabrać za kartki świąteczne, bo mogę się nie wyrobić :P I tak powstały już pierwsze dwie kartki.
Szczegóły:
-> czas: 30 min
-> haft płaski
-> materiał: biała bawełna
-> muliny: 415 oraz Madeira 2214
-> kilka perełek, koralików, guzików i voila

Druga z bombeczką, kocham te wzory są takie wdzięczne.
Szczegóły:
-> czas:2 godziny
->  mulina to 2 niebieskie niewiadomego pochodzenia oraz fioletowa metalizowna

Moje dziecię dzielnie znosi żłobek :) szkoda, że w pon muszę ją zostawiać tam na 9 godzin, ujrzę ją rano :( przebiorę, nakarmię i odprowadzę, i znowu ujrzę ją dopiero rano :( ach! Ciężko być mamą w tych czasach :(.
A i jeszcze się pochwalę. Kilka miesięcy temu zamówiłam śpiworek do żłobka u Poemi :) z bloga Banaliki. I paczcie jakie cudo zrobiły jej rączki. Jestem zachwycona i Zuza też!


Pozdrawiam
Lady Savage

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Podusia z sową :)

Witam,
Dziękuje za kciuki, niestety oblałam egzamin, tyłem na łuku wjechałam w pachołek i do widzenia  :(. No nic  trudno, teraz kolejne 2 miechy będę zbierać kasę na egzamin i dodatkowe jazdy :(.

No ale nie o tym, post będzie o kolejnej podusi. Tym razem bohaterem podusi jest sowa :)


Sowę zgłaszam na kolorystyczną zabawę do Danusi. Tło i listki mamy pistacjowe, główka i niektóre elementy kwiatów są malinowe, dziób i kwiatki są waniliowe, oczka i brzuszek śmietankowy, gałązka czekoladowa, a skrzydełka, ogonek i niektóre elementy kwiatków morelowe. Wykorzystałam wszystkie 6 lodowych kolorów. Mam nadzieję, że ta podusia, jak i lipcowa Danusi się spodobają :)
Ja uwielbiam lody, ale ze względu na moją dietę, nie mogę ich jeść, moje ulubione to miętowe z kawałkami czekolady, bananowe, oraz pistacjowe. Jak byłam w ciąży z Zuzą jadłam tylko orzechowe i to nie byle jakie musiały być koniecznie orzech włoski xD ile ja się naszukałam tych lodów. Specjalnie dla mnie kobieta ze sklepu zwoziła z Zielonej Budki te lody :3.
Szczegóły:
-> bawełniany, jasno zielony jasieczek 40x40 cm
-> czas: 3 godziny
-> mulina: Ariadna: 1654, 1612, biała, czarna, Brind Brand 207,208, 109, 926, 5165, 402, 107, 5140.
-> wzór z internetu




Na koniec banerek do zabawy, i lecę do Stefana.



Pozdrawiam
Lady Savage