sobota, 23 lipca 2016

Podusia dla córeczki :)

Witam,
Ostatnio dużo się u mnie dzieje. 30 lipca czeka mnie egzamin państwowy z prawo jazdy. Proszę o kciuki. Proszę też o kciuki, bo szukam pracy, i ciężko :( a kredyt sam się nie spłaci :(. W czwartek mnie oszukano ;/. Dzwoniła do mnie kobieta z Carrfour w sprawie pracy. Stanowisko specjalista do kontaktów z klientem francuskojęzycznym. Pojechałam w czw na rozmowę francuskojęzyczną a tu kobieta do mnie mówi, że oni to stanowisko od dawna mają obsadzone ;/ i jak co to kasa. Proponują 1800 zł brutto. I ja do niej grzecznie jak to jest, że z inną ofertą dzwonicie, a inną proponujecie na rozmowie. A ona, że jeszcze się załapię na wysokie stanowisko, bo u nich jest coś takiego jak droga kariery ;/. A ja jej na to, wie Pani co ja już na zmywaku i cheesburgery robiłam. Taka zmywakowa robota jest dla studentów. Jeszcze za 1800 zł brutto. Noż kurdę ;/ to Biedronka za dokładnie taką samą pracę proponowała mi 2100 zł brutto plus paczki na święta dla Zuzi. wycieczki pracownicze i jakieś bony i kartę multisport. Wkurzyła mnie tym oszustwem. Bo z Czapur musiałam wyjechać o 7 rano z dzieckiem by o 10 być na rozmowie ;/. Wróciłam do domu, zaglądam na stronę Carrfoura a tam oferta aktualna ;/ szukają kolejnego osła, który się nabierze ;/. No ale post nie o tym. Przyśniła mi się podusia z baletnicą, kilka dni po śnie zobaczyłam promocję w mojej pasmanterii na tiul, i na wystawie był różowy brokatowy tiul. I tak oto powstała podusia dla Zuzy.

Podusię zgłaszam do Cyklicznych kolorków u Danusi. Cera baletnicy jest morelowa. Włosy mają kolor wanilii, a reszta to malinka :). Mam nadzieję, że praca zostanie uznana :) Oto banerek
Szczegóły:
-> jasiek bawełniany w kolorze delikatnego różu
-> muliny: Brind brand 405, 5140, 5165, oraz morelowy i jasny różowy niewiadomego pochodzenia.
-> kawałek tiulu z brokatem
-> styl: haft płaski, kwiaty we włosach haft supełkowy.

Mam nadzieję, że poduszka się podoba. Bo mi bardzo. Czekam tylko na skończenie pokoiku małej, i udekoruję nią mały fotelik :).

Pozdrawiam
Lady Savage

poniedziałek, 11 lipca 2016

Zaproszenia

Witam,

Zleciało, zleciało, nie dawno byłam w ciąży, a teraz wysyłam zaproszenia na roczek! Kiedy to zleciało? Czas przeleciał mi przez palce, dosłownie. No ale nie o tym ma być post. A o zaproszeniach na roczek mojej córki. Oto one:






Zrobiłam aż 32 zaproszenia, nie udało się jednak wszystkich umieścić na jednym zdjęciu. Na taką ilość potrzebowałam jakiegoś łatwego, ale przyjemnego dla oka wzoru. Wybór padł na kolorowanki z Kubusiem puchatkiem. Wykorzystałam również smoka, kilka razy, raz dziewczynkę z bajki Potwory i spółka, ale jakoś nie przypadła mi do gustu, więc zostałam przy Kubusiu Puchatku, prosiaczku i smoku :)
Szczegóły:
- materiał - bawełna biała
-> mulina: Brind Brand 514, 320, 5165, 110, Ariadna czarna, 1623, 1542, różowy, łososiowy, cytrynowy niewiadomego pochodzenia.
- kartkę robi się około 1 godziny

A na końcu uśmiechnięta pyza :)






Pozdrawiam i dziękuje za odwiedziny :)
Lady Savage


piątek, 8 lipca 2016

Wymianka z Joanną

Witam,
Dziś post wymiankowy, a z kim się wymieniłam? A z Joanną, z bloga Czekając na wenę. Kto tam jeszcze nie zawitał :) zapraszam w imieniu Asi. Joanna robi wspaniałe rzeczy z filcu, haftuje krzyżykiem i robi cuda z makramy. I chociaż rzeczy z tego ostatniego mi się nie podobają. To gdy zobaczyłam u Joanny żółwiki ... zakochałam się! Napisałam o tym w poście. I kilka dni później Joanna wysłała do mnie maila z propozycją wymianki :) a czemu nie? :) I tak powstał dzisiejszy post :P Oto co otrzymałam od Joasi :)



Tyle szczęścia na raz :3 rodzinka  żółwików wymiata, już dostał jednego mój partner do kluczy, ja mam swojego zielonego też przy kluczach :) a 2 pozostałe zachowam na kiedyś (będzie jeden dla Zuzi a drugi dla rodzeństwa od Zuzi). I każdy będzie miał żółwia przy kluczach ;). Wiewiórka idealnie pasuje do mojego fikus :) zadomowiła się w dziupli :P. Słodycze uchowały się godzinę xD a kawusię sobie popijam pisząc posta. Jest pyszna :3 Wisiorek i bransoleta :P moje, schowane do szkatułki z biżuterią, teraz muszę sobie tylko odpowiednią bluzkę kupić :).
Joannie spodobały się moje kocie magnesy na lodówkę :) i poprosiła o jeden taki magnesik :)


Kotek powstał :) na kanwie 14 DMC opalizującej. Podczas jednego filmu :) z  pomocą przyszły muliny Ariadny czarna, 1654, 1548, Brind brand 202, oraz ecri i brązowa niewiadomego pochodzenia. Do tego doszły słodkości, herbata, serwetki richelieu, tylko ja ... zapomniałam ofocić xD. Jak Joasia pokaże na swoim blogu wymiankę :P to jej podkradnę zdjęcie :P

Pozdrawiam
Lady Savage :)