poniedziałek, 31 października 2016

Paw nie do końca

Witam,
Czasem tak jest, że los płata niezłe figle, i nasze plany przesuwają się. Mój los ostatnio się mną bawi na okrągło, no ale cóż, żyję dalej, haftuję, a raczej staram się haftować :). I moim planem był paw na ten miesiąc, od dawna wzorek był przerysowany na podusi, mulinki przygotowane, ale okazji brak. I nadarzyła się, otóż na blogu Joanny pojawiła się wzmianka o kiermaszu świątecznym dla chorej Amelki. I plan był taki, że podusia z pawiem pójdzie na ten kiermasz. Zaczęłam haftować, a w październiku Danusia ogłosiła pawie oczko w zabawie, ależ moja radość była wielka. Niestety mimo ogromnych chęci, nie udało mi się pawia na czas ukończyć. Danusia powiedziała nic nie szkodzi, umieścisz go później, a na razie pokaż co masz. Więc pokazuję :) Historię pewnego pawia.






 A tak paw wygląda dzisiaj, z góry też przepraszam za jakość zdjęć, ale wiecie jak to jest o tej porze roku.





Jeszcze banerek i do Stefana :)

Pozdrawiam
LVS

33 komentarze:

  1. Już zapowiada się na cudnego pawia.Będzie przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się bardzo ciekawie. Życzę "kawałeczka" czasu na jego ukończenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny będzie :)A ten czas to jest niezły figlarz, zawsze musi jakiś numer wykręcić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każde oczko wymaga tak duuuużo pracy, przynajmniej z mojej perspektywy :) Efekt jest za to śliczny, bardzo mi się podobają te przenikające się kolory.

    OdpowiedzUsuń
  5. Paw będzie powalać na kolana, już jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No, no, ale ten paw będzie miał ładne piórka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Weroniko paw choć jeszcze nie skończony już zapowiada się pięknie. Myślę,że do kiermaszu się wyrobisz. Pozdrawiam cieplutko 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczny będzie ten haft,a jaki pracowity:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie skończony, a już taki piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się cudna feeria kolorów.
    Że też nie zapytałam Danusi, bo mój haft również utknął i jeszcze potrzebuje czasu :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. haft zapowiada się zachwycająco!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, cudo, ja bym nie miała cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dobrze,że pokazałaś ten cudowny hafcik i nie ważne ,że jest niedokończony ,bo zasługuje już teraz na chwilę uwagi i same pochwały.
    Jak skończysz koniecznie pokaż nam w całości ,niech nacieszymy oczęta jego pięknym widokiem .
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  14. Łał! Coś czuję, że wyjdzie z niego prawdziwe cudeńko :* już mi się podoba :) Z niecierpliwością czekam na efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Łał... będzie piękny! Śliczny haft.
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  16. No, pracy przy nim sporo, ale pięknie wygląda już to , co wyszyłaś! Cel szczytny, więc z pewnością go szybko ukończysz. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  17. Paw zapowiada się pięknie na pewno wyjdzie super pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapowiada się wspaniale, już się nie mogę doczekać końca :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz wielki talent, a Twoje prace są wspaniałe! Paw już widać że będzie przepiękny:-)Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapowiada się po prostu cudownie! Podziwiam talent i cierpliwość.
    Buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę, że efekt końcowy będzie super, już widać tą grę barw. A że wyszywanie jest pracochłonne to coś o tym wiem:-) Ja planuję jakąś pracę na kilka lat wcześniej:-)I właśnie mi się przypomniało, że powinnam zacząć wyszywać pamiątkę na I-szą Komunię na czerwiec 2017.

    OdpowiedzUsuń
  22. Paw już teraz wygląda pięknie. Już nie mogę się doczekać efektu końcowego pracy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudnie się zapowiada. Ciekawa jestem efektu końcowego.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ogrom pracy przed Tobą, ale efekt końcowy wart będzie tego wysiłku.

    OdpowiedzUsuń
  25. To będzie piękny obraz i na pewno powoli skończysz. Trzymam kciuki! Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  26. jak dla mnie to błyskawicznie go wykonałaś!
    toć tu dłubania a dłubania! :-)))

    OdpowiedzUsuń