poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Irysek z garbuskiem

Witam się,
Powoli odnajduję się w roli mamy, ale noce pomału zaczynają dawać w kość, na początku fajnie spała, a teraz :/ żyć nie daje. No cóż, jestem mamą. Ale nie o tym ma być post.
Pierwsza rzecz. To przed pójściem do szpitala ukończyłam karteczkę urodzinową dla przyjaciela z Francji. Na karteczce prześliczny czerwony garbusek :)


Wyhaftowane na kanwie 16, mulinami: DMC 350 i 762, Ariadną czarną i 1554, Brind Brand 419 i Madeira 213. Haftowane nie całe 3 godzinki. Dla zainteresowanych wzór.

Druga rzecz to irysek. Haftowany również na kanwie 16, około 7 godzinek. Wymiary obrazka to 19,5 x 8 cm. Haftowane nićmi: DMC: 913, 3853, 164, Ariadna 1505, 1590, Brind Brand 402, 113, 111, oraz Madeira 1202.


Dla chętnych wzorek


Pozdrawiam i wracam do Zuzanki.

Lady Savage :P
Sama słodycz, prawda? :3

środa, 26 sierpnia 2015

Zuzanna Zofia

Witam :)
Poznajcie moją córeczkę Zuzannę Zofię.



Mała urodziła się 20 sierpnia :) o 16.45 :). Mała ma 3180 i 56 cm. Poród miałam rewelacyjny. O 9 odeszły mi wody, ale było zero akcji skurczowej, o 13 zostałam przewieziona na porodówkę, i też zero akcji, w życiu nie byłam tak długo pod KTG  :P. O 15 zaczęłam mieć skurcze krzyżowe, o 15.20 darłam się xD o coś przeciwbólowego. Skurcze parte zaczęły się o 16.35 :) i 10min później Zuzia była na świecie. Obeszło się bez nacięcia krocza, bez zszywania. :) Jakbym nie była w ciąży, chlup wyskoczyła. Rafał ledwo zdążył, w sumie nie zdążył xD zapłacił 50 zł za poród rodzinny, a wszedł gdy mała właśnie wskoczyła w ręce lekarza. Więc biedaczek nic nie widział :P i nie słyszał :P ale przeciął pępowinę. Wszystko było rewelacyjnie, zaraz zaczęłam chodzić po korytarzu xD położne non stop z troską a dobrze się Pani czuje, a nie kręci się w głowie :) A ja się rewelacyjnie czuję cały czas od tamtego momentu. Ale była też chwila grozy, 12 godzin po porodzie, gdy mała zrobiła pierwszą kup, zaczęłam ją przebierać, i zauważyłam że coś chce zwymiotować ale nie może, z minuty na minutę widziałam że robi się purpurowa, a jak usta zaczęły sinieć to zaczęłam się drzeć że noworodek nie oddycha, i przerzuciłam małą na brzuch i zaczęłam klepać po plecach, grzebać palcem w buzi, przybiegły piguły i mała była już cała fioletowa, zabrały się do reanimacji, na szczęście uratowały mi córcię, która zaraz na 2 dni wyjechała windą wyżej na 3 piętro na oddział izolacyjny dla noworodków i wcześniaków. Tam zrobili jej szereg badań i doszli do wniosku że mała przestała oddychać bo zakrztusiła się wodami płodowymi które zalegały w płucach. Kiedyś ponoć każdego noworodka odśluzowywali, teraz stwierdzili że to nie potrzebne bo dziecko sobie poradzi, moja mała sobie nie poradziła, i wiem że przy drugim dziecku będę żądać odśluzowania. Dodatkowo powodem była wada serduszka -> w życiu płodowym nie zamknęła jej się zastawka Botalla, w prawej komorze. Na szczęście w dniu wypisu zrobili powtórnie echo serca i małej się się pięknie zamknęła zastawka :) i jestem prze szczęśliwą mamusią teraz :)

Pozdrawiam
Lady Savage

sobota, 15 sierpnia 2015

Ostatnie dni w dwupaku ...

Witam,
Od 6 sierpnia jestem w ciąży donoszonej :) pięknie do brzmi, i pod stałą opieką diabetologa-ginekologa. 11 sierpnia, Pani dr stwierdziła, że mała się bardzo mało rusza, a ja mam ciągle problemy z cukrem (pomimo 8j insuliny ciągle na czczo powyżej 100) i decyzja że 17 sierpnia rozwiązujemy ciążę, jeśli mała się sama nie urodzi. No nie zapowiada się na to ;) haha. Więc w pon rano o 7 mam wstawić się w szpitalu będziemy indukować poród. Ja zrobiłam sobie wczoraj ostatnie zdjęcie w dwupaku :) Oto my :)
Kto może i ma ręce wolne :) 17 proszę o kciukasy za nas dwie.
15 sierpnia jest dniem wyjątkowym, po pierwsze mój R ma dzisiaj urodziny, już 30 :) lat. Obiecał sobie, że dziecko będzie miał po 30 :P no Zuzia wyłaź :P. Tatuś już po 30 :P haha. Druga rzecz to dokładnie 15 sierpnia 2 lata temu założyłam bloga. Sto lat i dla R i dla Bloga
 Z tej okazji ogłosiłabym candy, ale wiszę jeszcze z zeszłorocznym candy, aż wstyd! :( Mam nadzieję że Efcia mi to wybaczy. Więc będzie candy, jak się uporam z tym zaległym.
No i nie obeszło się bez karteczek, dla mojego R, karteczka z Ufo :)

Kartę haftowałam 2 dni na kanwie 16, nićmi Ariadny czarną i 1697, Brind Brand 107, 606, 4055,  605, 207, 516,  oraz DMC 415, 402, 351, 169.
Rafcio uwielbia filmy z obcym, dostał więc koszulki z obcym, i do tego idealnie nadawała się ta kartka :). Lubicie filmy z kosmosem, obcymi? Ja nie :) hihi. Druga kartka urodzinowa dla mojego brata, który swe 25 urodziny obchodził będzie 17 sierpnia, tak w ten pon ;P dokładnie w dniu w którym idziemy rodzić :P Wiedziałam że Zuzia będzie dla kogoś prezentem :P i trafiło na mego brata :P. Dobrze :) kocham go bardzo, jak będą mieli podobne charakterki to będę mieć w domku wesoło :3. Już pokazuję kartkę.
Kartkę wykonałam w niecałe 2 godzinki, na kanwie 16, muliną Ariadną, białą, czarną i zieloną 1687.
Wzór dla chętnych.

Oprawiłam jeszcze pamiątkę ślubną i już wysłałam przyjaciółce, ciekawa jestem jak jej się spodoba :)
I to by było na tyle.

Pozdrawiam :)
Kolejny wpis już będzie z Zuzią na świecie :)
Lady Savage



środa, 5 sierpnia 2015

Pamiątka ślubna

Witam,
Skończyłam pamiątkę ślubną dla mojej przyjaciółki. Haftowana na  złotej kanwie DMC 14-stce przez 24 godziny, przez 8 dni. Niestety, ubolewam strasznie, wzorem się z Wami nie podzielę, bo nie mam przez tego wirusa ;/ z maja. Szukam go, bo praca jest niezwykle efektowna, piękna, sama patrzę na nią i podziwiam. Bo jest co. Jedynie co mogę powiedzieć jakie niteczki zużyłam: DMC: 3024, 869, 309, 3348, 3782, biała, 3031, 335, 3346, oraz Ariadna 1544. Do tego kilka biało perłowych koralików i voila.  A teraz zdjęcia.




Pozdrawiam
Lady Savage