sobota, 27 czerwca 2015

Kaftanik niemowlęcy w stylu kaszubskim

Witam,
Strasznie długo mnie tu nie było, sesja, pisanie magisterki i ciąża :P tyle mogę powiedzieć. A w ciąży lubię być, ale coraz ciężej jest mi się poruszać, nawet nie myślałam że haftować może być nie wygodnie. Układając się na kanapie tak się nasapię xD a potem jak się okazuje że brakuje jednego koloru xD nożyczek, słoiczka tusalowego xD trzeba się ruszyć, ruch = sikanie XD haha a potem znowu z 40 min się człowiek na kanapie układa. Sama z siebie się śmieje jak tak dyszę XD, a już chodzić na spacer, łooo jerunku XD. Jeszcze nie całe 2 miesiące do 20 sierpnia, mam nadzieje że mała wyskoczy w 38 tyg XD czyli coś koło (6-12 sierpnia). Dobra koniec gadania. Oto kaftanik który zrobiłam dla Zuzi. Dostałam od znajomej dużo ciuszków z czasu PRL i większość rzeczy śliczna :3 a 2 kaftaniki z plamami, co zrobić? Haft :P. Jeden pokażę teraz, a drugi, jak zdążę zrobić, to będzie na kolorki Danuty. Oto kaftanik :)


Napatrzeć się nie mogę :) a teraz wracam nad morze :) Bo aktualnie jesteśmy na urlopie nad morzem. Pozdrowionka, miało lać tym czasem mamy piękne słoneczko.

12 komentarzy:

  1. Doskonały pomysł na ukrycie niechcianych plam. Haft kaszubski jest bardzo przyjemny i do tego, ta kolorystyka. Chociaż to "niby chłopięce" kolorki, Zuzia będzie się w nich pięknie prezentować.)
    Udanego, słonecznego urlopu.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zatem odpoczywaj i się relaksuj. Kaftanik słodki i bardzo "nasz".

    OdpowiedzUsuń
  3. Udanego wypoczynku:) A kaftanik uroczy i bardzo stylowy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny kaftanik. Nad którym morzem jesteście, że słońce macie? Bo nad tym, nad którym mieszkam szaro, buro i ponuro i chyba trochę kropi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczny hafcik. Taka kolorystyka w kierunku szkoły słupskiej.

      Usuń
  5. Nie jedno spojrzenie z zazdrością zatrzyma się na tym wyjątkowy kaftaniku ten wzór to pamiętam z dzieciństwa choć gdzie indziej zastosowany piękny haft

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczny!
    Udanego urlopu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie ozdobiony kaftanik :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiekny kaftanik -schowasz go, prawda ? Jako pamiątkę ? Nie zasługuje na zapomnienie, kiedy Zuzia z niego wyrośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku, jakie cudo zrobiłaś z tego kaftanika. Wygląda prześlicznie. Ja do podobnych kaftaników doszywałam marszczone kołnierzyki z takiej bawełnianej koronki jakby haftu richelieu. Też fajnie wyglądały. Jeden kaftanik, czapeczkę i pierwsza sukienusię zachowałam do dzisiaj.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajny pomysł na renowację i jaki ładny :-D

    OdpowiedzUsuń