sobota, 29 listopada 2014

Vive le vent d'hiver

Witam,
Większość z Was wie :), że kocham zimę, właśnie u nas (Poznań) lekko prószy,  :) wiem, że ten śnieg zaraz stopnieje, od razu topnieje i nie ma białego puchu, ale moje serce się cieszy jak bałwanek Olaf.


Czekam na zime :)
Z dobrych wiadomości powiem, że 15 grudnia :) na 4 dni przed moimi urodzinami odbieramy nareszcie nasze mieszkanko :) Już się nie mogę doczekać :).
Z nowych rzeczy, powstały dwie kartki z płatkami śniegu :) jedne ze złotą nitką, druga z srebrną. Wiem, że Listopad jest złoty u kolorystek, ale ;/ znowu się nie załapałam bo kombinacja albo samo złoto, albo czarny ze złotym albo fiolet ;/ zaczyna mi się ta zabawa nie podobać. Bo mogłabym się pochwalić kartką a tu zonk ;/ nie wpasowuję się w żadną opcję :(. No trudno może w grudniu mi się poszczęści. A teraz karteczki.








Śnieżynkę haftowałam ok. 2 godzinek nici niebieskie otrzymane od Ani Jacewicz :) dziękuje Ci jeszcze raz :) przydają się bardzo Twoje niteczki, plus złota i srebrna DMC.

Dziękuje za wszystkie komentarze pod ostatnim postem.

I jeszcze słówko o candy u Marty Fifi, które trwa do jutra  :) i są śliczne rzeczy do wygrania :) zapraszam w imieniu organizatorki
http://martapaluch.blogspot.com/2014/11/candy.html?showComment=1417011785521#c5945917453353149525




 

poniedziałek, 24 listopada 2014

Bieżnik marynarski

Witam
Dziś post o moim drugim bieżniku marynarskim. Bieżnik jest długi na 126 cm, i szeroki na 58 cm. Wyhaftowane 1 szt muliny granatowej niewiadomego pochodzenia. Wzór wzięty z  strony kolorowanki.pl. Haftowany  6 dni. Oto on :)







Odpowiedz na Wasze komentarze
Anette -> Też uwielbiam połączenie złota z fioletem.
Luna Malutka -> Też uwielbiam irysy, zarówno te fioletowe, niebieskie, jak i te cytrynowe, ale za białymi irysami już nie przepadam.

sobota, 22 listopada 2014

Kartka urodzinowa dla przyjaciółki i kartka od Aldony

Witam,
Na początku powiem o wyróżnieniu. Parę dni temu otrzymałam wyróżnienie od dwóch osób, jedną jest Luna- Malutka, a o drugiej powiem innym razem. Luna- Malutka wygląda tak

 

i zaprosiła mnie do czegoś takiego jak  Creative blog tour, nie lubię wyróżnień, bo denerwuje mnie w nich najbardziej łańcuszkowość, do też nie pociągnę tego łańcuszka dalej, ale na pytania odpowiem:

1. Nad czym obecnie pracuję:
- serwetka świąteczna gwiazda
- bieżnik z nasturcjami
- metryczka
- Sweet home
- kotem kalendarzowym z Sal
- 2 serwerkami
- nad obrazem rodzinnym dla Agnieszki Lesisz
- kartki bożonarodzeniowe
- kartka urodzinowa dla mojego kuzyna

2. Czym różni się moja praca od innych
Duszą, moje prace posiadają duszę :), cząstkę mnie samej.

3. Dlaczego prowadzę i piszę bloga
Dla Was, bez Was moich obserwatorów, nie miałoby to sensu.

4. Jak wygląda mój proces tworzenia?
Śpię, śnię, potem budzę się, piję herbatę, biorę materiał, rysuję albo odrysowuje, biorę igiełkę nitki i jest.

Tak powstała kolejna karteczka urodzinowa, tym razem dla bliskiej mi przyjaciółki, której los, jest taki sam co mój, tzn nie kontaktując się jesteśmy w tym samym czasie zagranicą, podobne mamy upodobania jeśli chodzi o kolory, nawet podobna data urodzin 19.11.1986, a ja 19.12.1986, podobne kłopoty na uczelni, podobnie zaliczenia, terminy egzaminów. Losy mamy bardzo do siebie podobne, i ten los sprawił, że poznałyśmy się na stancji, na pierwszym roku studiów. 
STO LAT JUSTYNO!!
I oto dla niej karteczka 
 


 Haftowana krzyżykiem 2 dni. Wzór haftu poniżej, Kanwa 16, obrazek ma wymiary 13 x27 cm. Wyhaftowana muliną nr: Ariadna 1685,1688, 1590, 1605,  żółte mulinki i jasno fioletowa niewiadomego pochodzenia i zielona DMC 3348.

Oczarowały mnie kartki od Aldony z bloga http://donka66.blogspot.com/ i poprosiłam ją o zrobienie dla mojego Taty kartki z okazji dnia górnika. Aldona się spisała wyśmienicie, i zrobiła dla mnie takie o to cudeńko. Dziękuje Ci bardzo mocno


Pozdrawiam

Lady Savage

Odpowiedzi na Wasze komentarze

Dziękuje Wszystkim za miłe słowa odnośnie Kubusia Puchata (ps: ja uwielbiam w ogóle francuską nazwę Winnie l'Ourson :3), ale ciągle nie wiem jak je zszyć razem :(.

sobota, 15 listopada 2014

Kubuś puchatek ukryty w breloczku

Witam
Dziś po cudownym tygodniowym L-4, wracam do pracy :(. Przez tydzień
-> skończyłam bieżnik ze statkiem
-> zrobiłam 2 kartki
-> pół metryczki
-> pół serwetki dla Elżbiety K
-> kota marcowego z Salu ( w sierpniu była nadzieja że zdążę ze wszystkimi kotami, dziś już jestem pewna że nie ma szans, na kolejny jakikolwiek Sal zapiszę się, gdy będę w ciąży)
-> i prawie ukończyłam bieżnik z nasturcjami dla Efci Raj
Jestem z siebie zadowolona, bardzo szczęśliwa, a zarazem smutna, że dziś ten cudowny czas się kończy, i trzeba wrócić. Innej pracy brak :(.
A wczoraj w zaledwie 2 godzinki wyhaftowałam breloczek dla Marleny z bloga http://robotkimarleny.blogspot.com/ , która za pomoc w obszyciu 2 bieżników marynarskich zażyczyła sobie breloczek z Kubusiem Puchatkiem. Nigdy w życiu nie robiłam breloczka i tutaj mam prośbę do osób które wiedzą jak się to robi i mogą zdradzić mi tajemnicę jak zszyć te dwie części ze sobą i do środka dać watę


Kubusia znalazłam poprzez google -> wpisałam breloczek Kubuś Puchatek haft krzyżykowy i znalazłam idealnego misia na blogu http://fiolkowe-sprawki.blogspot.com/ , pobrałam misiaka i zaczął się haft. Nici jakie użyłam czarną Ariadnę, łososiowa, różowa, fioletowa nieznanego pochodzenia, niebieska to mulinka od Ani Jacewicz, czerwona Madeira 0410 od Luny Malutkiej oraz dwie DMC 726 i 989. Zbliżenie na misia. 




:) Całuję Was mocno
i do następnego.

Odpowiedzi na Wasze komentarze:

Anette -> poczekam jeszcze do lutego, jak nic z tego nie będzie zacznę się badać
Jola z Caviarni -> kolejny urlop tygodniowy dopiero w grudniu na święta :(

Dziękuje pozostałym za cudowne komentarze odnośnie statku, wszystkim się on podoba bardzo i mnie też, :) a dostałam jeszcze dwa wyróżnienia, ale o tym kiedy indziej, bo czas nagli.


wtorek, 11 listopada 2014

Mała serwetka i bieżnik marynarski cz. 2

Witam moje obserwatorki
Dzisiaj pokażę małą serwetkę z czerwonym kwiatem, która wraz z siostrą bliźniaczką oraz bieżnikiem z pomarańczowe i żółte nasturcje trafi do Efci, z bloga http://efkaraj.blogspot.com/
jako wygrane candy, które urządziłam kilka miesięcy temu. Kto jeszcze nie zawitał do Efci, to serdecznie zapraszam :).
A oto i serwetka dla niej. Wymiary 22x 22cm. Haftowane w stylu richelieu, przez 8 dni. Nici jakie użyłam to biała Ariadna, żółta 1502, oraz dwa moje ulubione kolory zielony numer 1682 oraz czerwony o numerze 1554. Te dwa kolory razem występują w prawie wszystkich moich serwetkach, bieżnikach i obrusach :3 bardzo je lubię, i jak już kupuję to tonami xD. Czas na pokaz:


A teraz stateczek, już prawie kończę :) co zresztą widać na zdjęciach, już niewiele zostało, dziś skończę, potem pranko i wysyłka, cieszę się, że wymiankę mogę uznać za zamkniętą, jeszcze zostanie mi candy zaległe, 2 x podaj dalej. Zdjęcia stateczka :)

Pozdrawiam

Odpowiedzi na Wasze komentarze:

Jaglana -> dzięki za radę xD właśnie tak poczyniłam w tym tygodniu dwa razy.
Luna malutka -> dziękuję :*
Dorota ma kota -> to co chciałam usłyszeć, to były słowa Edyty i Elżbiety K. oraz Luny, Bluebru nete najbardziej mnie pocieszyły, i dodały nadziei, i czuję dzięki nim, że nie jestem sama, że wiele kobiet ma podobną sytuację, że mają podobne huśtawki nastroju, itd.
Annette -> tarczycę mam ok, moja mama ma problemy z tarczycą, jest pielęgniarką i co przyjadę do niej to wysyła mnie do jej kolegi lekarza, który robi mi badania tarczycy, poziom hormonów,bo jestem jakby genetycznie obciążona, ale do tej pory wszystkie badania są ok.

Wszystkim blogowym przyjaciółką dziękuje za radę i słowa pocieszenia.
DZIĘKUJE PRZEDE WSZYSTKIM LUNIE MALUTKIEJ, EDYCIE, ELŻBIECIE K. BLUEBRU NETE. Dzięki że jesteście wszystkie. 

środa, 5 listopada 2014

Kartka świąteczna dla mamy i tusalek

Witam,

Dzisiaj o karteczce bożonarodzeniowej dla mamy. W ciągu 4 dni powstał taki oto pingwinek :)

Oto wzór na pingwinka

Haftowane niebieskimi niteczkami które dostałam od Anni Jacewicz z bloga http://mojezyciepasjauslane.blogspot.com/ 
Kto jeszcze do Ani nie zajrzał to zapraszam serdecznie. Oprócz niebieskich niteczek: Ariadna 1504, czarny, biały.
A to tusalek z października

mało ;(
Po dwóch nieudanych próbach stwierdzam że
Wiem, że większość z Was powie, a tam druga próba, spokojnie Werka, uda się, niektórzy to latami się starają, za którymś razem wyjdzie. Nie oczekuje od Was taki słów, bo mnie już męczą. Martwię się, że coś ze mną nie tak. Cały miesiąc teraz robiłam testy owulacyjne od 5 do 34 dc, i nic :( nie wyskoczył mi w ogóle drugi pasek. Martwię się. Czuję się taka niepełna :(. I żadne upokojenia, słowa nie pomogą, wiem że takim stanem w jakim jestem to nie pomagam, ale pogarszam, ale nie da się marzenia z głowa wyplewić za pomocą pstryknięcia palców. Nie da się tyle lat o tym marzyć, i nagle jednego dnia zmieć myślenie na to że nie chcę. Bo chcę. Martwię się, boję się, że to nigdy nie wyjdzie, bo jak nie mieć podczas cyklu hormonu LH :(, denerwuje się na wszystko i na wszystkich, a najbardziej ciążowe brzuchy, i jak na złość non stop albo jakaś baba w ciąży sobie usiądzie przede mną albo w pracy ostatnio ;/ naliczyłam 12 babek w ciąży w ciągu 8 godzin pracy w Mc Donald. Wpadam w depresjo-psychozę. Nawet haft mnie nie odstresowuje, i nie mogę się na nim skupić, muszę znaleźć coś przy czym zapomnę na chwile o tym. Potrzebuję tego dziecka, bardzo :(

Pozdrawiam

Odpowiedzi na Wasze komentarze

Erendis -> oj tak, bardzo ładne :) sama podziwiam moje prace, i czasami nie wierzę, że to ja je zrobiłam
Luna Malutka -> jak się czuję to po części opisałam wyżej. A miseczki po złotówce były u nas w tylko jednej biedronce, tej w której co jakiś czas jest wyprzedaż starych rzeczy albo resztówek.
Elżbieta K -> nie jest spokojniej, praca mnie bardzo męczy, stresuje, do tego dochodzi to co opisałam wyżej, wykończę się.
Justynko Łuczaj -> dziękuje za książę, już do mnie dotarła, nastrój jak przeczytałaś w tym poście, nadal stresujący, ponury i w ogóle kiepski.
Anna Jacewicz -> Większość moich serwetek i bieżników, obrusów jest ręcznie obszywana.
Anette -> rybka jest z bajki Disneya Pinokio.