środa, 30 kwietnia 2014

Podusiowo

Witam wszystkie moje obserwatorki!
W życiu hafciarek przychodzi kiedyś taki moment, gdy do skończenia robótki brakuje tak niewiele, i okazuje się, że w koszu mulinkowym, jest masę różnych nici, a tej co potrzeba to akurat nie ma. Mnie po raz kolejny złapała taka chwila, przy haftowaniu różanej podusi. Proszę oto ona:





I jutro muszę koniecznie dokupić tą mulinę, bo mnie ręce swędzą jak na to patrze. A teraz kolejna podusia dla pewnego małego chłopca ;) taki dodatek do wygranego candy. Mam nadzieję Agnieszka, że Twojemu synkowi przypadnie do gustu. 
Pomału wyłania się samolot:

W kolejnym roku samochód:


W prawym górnym roku zawitała żaglówka


A pod nią autobus :)


Dziś ostatni dzień kwietnia. I mój tusalek z tylko tego miesiąca. 




wtorek, 22 kwietnia 2014

Wspomnienia i troszkę nowości.

Witam,
Dziękuję za wszystkie życzenia! Ja przez święta zrobiłam sobie wolne. W ogóle do teraz miałam wolne. Taka przerwa w robótkach. Nie mam więc nic do pokazania. Więc pokaże prezent mojej mamy. Zrobiłam jej ten obrus na Wielkanoc w 2000 roku. Jestem z niego dumna, zrobiłam go mając 14 lat i nigdy nie dokonałam czegoś podobnego. Haftowałam go rok i po nim, aż do dzisiaj nie zabrałam się za nic tak wielkiego. Obrusik ma 150 x 90 cm. Oto mój kolos:









Ale co za kolosa teraz haftuję, dowiecie się w praniu :P. Wczoraj ruszyłam podusię do wózka xD. I oto ona

A tutaj, wstyd pokazywać, kotek marcowy z kalendarza xD. Niedługo będzie maj, a ja na marcu z kotami xD.

No to byłoby na tyle :)
Odpowiedzi na Wasze komentarze:
Agnieszka Wolska i Jola z Caviarni: Wzorki większości pobieram z tej strony : http://www.liveinternet.ru/users/goel/rubric/2006058/page12.html

Pozdrawiam słonecznie :)



sobota, 19 kwietnia 2014

Kartka z okazji narodzin córeczki

Witam wszystkich,
Dziękuje za życzenia, które do mnie napłynęły i które dopiero dostanę. Od tygodnia czekamy na dzidziusia mojej przyszywanej bratowej. A raczej dzidziusia syna mojego przyszywanego kochanego taty. Mała miała urodzić się 11 kwietnia, ale jej nie śpieszno. Ma mieć na imię Lilianna. I dla tego małego człowieczka powstała taka oto kartka.








Dzidziusia haftowałam jeden dzień. Bardzo przyjemny wzorek. Niteczki to takie resztówki: biały, czarny, Ariadna: 1559, 1543, DMC: 950, 3841 i coś nowego DMC E967 (pearlescent effect). Powiem Wam, że jest taka sama jak metaliczna, się rozdwaja, sztywna, ale efekt powala. Na zdjęciu tego nie widać, ale jest super! A oto wzorek, jakby ktoś chciał. 


No czekamy teraz na szczęśliwe rozwiązanie :).  I na koniec:


Wesołego kolorowego jaja moje drogie obserwatorki i blogowe przyjaciółki!

wtorek, 15 kwietnia 2014

Kotek dla taty, jeszcze jajeczka i wygrana ;)

Witam :)
Na początku pochwalę się, dopadło mnie xD wygrane candy. Jestem ogromne szczęśliwa. I dziś do mnie dotarła paczuszka i tam... popłakałam się! Biała serwetka! Płakałam i skakałam jak małe dziecko! Dziękuje Ci Ewciu, za wszystko, za cuksy, za kwiatuszki (są boskie!) za list i za serwetkę! Jesteś cudowna. Wszystkie jesteście cudowne! A teraz zdjęcia




Prezentacja ostatnich karczochowych jajek 







A teraz kotek. W zeszły poniedziałek mój przyszywany tata obronił na 5 swoją pracę magisterską. Jestem z niego bardzo dumna i wyszłam mu oto takiego kotka. Kotek pójdzie na kartkę gratulacyjną. 


Wzór wzięty z internetu.
Wyhaftowane w 2 dni. Resztówkami nici niewiadomego pochodzenia xD.

Pozdrawiam wszystkich.
Odpowiedzi do Waszych komentarzy.
Promyk -> Tak samo twierdzę, co Ty, natomiast mój chłopak twierdzi, że to kaczka.
Jola z Caviarni -> Witam Cię na moim blogu. Oj tak uwielbiam świnki morskie od kiedy po raz pierwszy jedną kupiłam. Są to tak sympatyczne zwierzęta i bardzo mądre, że nie zamieniłabym ich nawet na moje ulubione psy foksteriery.
Agnieszka Lesisz  i Edyta-> dokładnie tak jak mówicie!
Anette -> Zaczęłam robótkować w wieku 4 lat! Ale pierwsze prace to jakaś katastrofa. Mimo to moja mama do dziś ma oprawioną moją pierwszą pracę. Na dzień mamy wpadłam na pomysł. Namalowałam domek i kwiatka na prześcieradle, dorwałam się do przybornika mamy i wyszyłam Sama od siebie. Moim zdaniem musiałam to wziąć  z poprzedniego życia. Bo u mnie nikt nie haftował i nie haftuje.
Luna malutka -> Oczywiście, że biegało się po podwórku, dlatego z tego okresu jest może 4, 5 prac xD Zaczęłam w wieku 4 lat. Wyhaftowałam wtedy domek z kwiatkiem dla mojej mamy. Moim zdaniem talent wzięłam z poprzedniego życia. Bo u mnie nikt nie haftował i nie haftuje.


Ps: Oto kartka :)







sobota, 12 kwietnia 2014

Jajka i inne sprawy XD.

Witam wszystkich.
Ostatnio wszystkie robótki poszły w kąt na rzecz karczochowych jajek. Dostałam sporo zamówień i dzięki temu sobie troszkę zarobiłam. Oczywiście jajka rozchodziły się jak świeże bułeczki i nie zdążyłam zrobić zdjęć. Dziś zanim kolejne jaja poślę w świat, zrobiłam parę ujęć.


Serwetki na święta mam już wyprasowane. Bo okazało się, że mam jedynie ich 3 xD. Tak, jak zwykle, większość moich serwetek znika, zanim nadejdą święta. A potem stoję jak ta sierota na tydzień przed i albo pozostaje mi, się sprężyć i coś na szybko wyhaftować, albo druga opcja mniej stresująca to kupić kilka ;/. I tak źle i tak nie dobrze. No bo śmiechu warte by osoba taka jak ja xD miała serwetki gotowe ze sklepu. Podarowałabym sobie to, gdyby nie fakt, że od poniedziałku mam teściową w domku, i wypadało by ładny obrus wielkanocny mieć. A gdzie się podziało moje wielkanocne cudo?

A tak pamiętam. Ostatnia wizyta mojej mamy zakończyła się xD niemożnością odmówienia nie dania jej tego bieżnika.
No cóż, obiecuję sobie, że już więcej razy nie stracę żadnej świątecznej serwetki, i niestety obietnicę łamię i zostaję jak co roku bez. W tym roku muszę kupić, bo w ciągu tyg. to nic tak dużego nie wyhaftuję. Za to pokaże Wam moją pierwszą serwetkę wielkanocną. Miałam wtedy 6 lat :). Haft płaski i richelieu. Serweteczka w kształcie jajka :). Nici jakich użyłam nie pamiętam. Były to jakieś kordonki. Wzór też nie wiem skąd wzięty.





Jakby okazało się, że z braku czasu nie wejdę tutaj już. To:


Zdrowych wesołych świąt, z wielkanocnym barankiem, czekoladowym zajączkiem i mokrym kurczaczkiem.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Kurczaczek czy kaczuszka :P


Witam wszystkich obserwatorów.
Po primo. Mam laptopa i wyruszam w podróż po Waszych blogach.
Po duo albo secundo, jak kto woli ;p. Historia pewnego kurczaka lub kaczki. XD Zaznacz prawidłową odpowiedź XD haha. Ale dziś świruję, to chyba przez tą burzę :P. Proszę kurczaczek
A tak wygląda na kartce

I to by było na tyle ;P
Odpowiedz na Wasze komentarze:
Luna malutka: Ja jak zobaczyłam reakcję Menueta na Gwidona to skomentowałam to tak: Że niby Manuet powiedział: Psia kostka nawet sobie nie pobrykałem (pobzykałem) i już dziecko.
Donka666: Tak cała trójca ma rodowód. Pochodzą z hodowli  http://www.hanaville.pl/index.html
Menuet z całej trójki był najdroższy, bo rzadko kiedy trafiają się texele albo merino.

Za wszystkie komentarze dziękuję :)



sobota, 5 kwietnia 2014

No i jest ... mały bąbelek :0)

Witam,
Długa przerwa, bo nie mam kompa, w naprawie :0). A oto od wczoraj pojawił się maluszek. Gwidonek, mały szkrab.


 Jak z Gwidonem jechaliśmy do domu, zastanawialiśmy się, jak na to zareaguje Menuet. W życiu nie pomyślelibyśmy, że Menuet zareaguje na małego, jak słoń na mysz i schowa się do paśnika ... xD dużo mniejszego od niego xD.

A moje małe dziełka :) proszę bardzo, tak wygląda gejsza 
a tak wygląda kot marcowy xD 

a oto kartka urodzinowa dla mojej przyszywanej siostrzyczki


i haftuje się kurczaczek (tudzież kaczka) na kartkę wielkanocną


Teraz wracam do sprzątania, bo dziś mamy parapetówkę :P Pijemy za przyszłe mieszkanie. Robimy fondue do jedzenia :P Będzie pysznie! BUZIAKI :*