środa, 21 maja 2014

Różany sen

Witam wszystkich i nowego obesrwatorki ;)
Mam lenia. Ogromnego lenia, maj jest miesiącem lenia, nie wiem czy to pogoda czy to przez te wyjazdy na konferencję. Nie chce mi się, za co ogromnie przepraszam w szczególności Agnieszkę, której candy leży na widoku a nie w rękach. Ale zawezmę się! I do końca czerwca dostaniesz swoje candy. Dobra przechodzę do różanego snu. Skończyłam podusię ;) do wózka. Nazwałam ją Różanym snem, myślę, że ładnie :). Kocham tą moją podusię, jest rewelacyjna. Wymiary jasieczka 30x30 cm, na bawełnianym jasnoróżowym jasieczku. Haftowane 10 dni (z ogromnymi przerwami). Nićmi Ariadny 3szt 1544, i 3 szt 1684.  Czas na zdjęcia :))








I wzór, stworzyłam ze wzoru kołnierza damskiego :) oto on



Pozdrawiam :).  

Dziękuje za rady, i liczne chęci pomocy, czekam na jakieś wzorki do pamiątek na bierzmowanie. :)

Jeszcze się pochwalę mieszkankiem, które rośnie w oczach: 


 Zaraz przy placu budowy urwałam sobie taki cudny bukiet:

7 komentarzy:

  1. Noooo, na różanej poduszce, to muszą być sny różowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No jeśli tak wygląda Twoje lenistwo, to zzielenieje z zazdrości zaraz. Jak Ci Weroniczko, ten hafcik pięknie wydziergał! Jak ja marzę, żeby coś takiego i z pod mojej igiełki wyszło. Domek rośnie, to i przeprowadzka niedługo? Ale i okolica taka zielona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poduszka śliczna jak sen. Czy te drzewa obok domu zostaną, czy zmienią się w centrum handlowe?

    OdpowiedzUsuń
  4. Podusia cudna! A mieszkanko to Ci rośnie obłędne! Widzę, że i kawałeczek ogródka będzie, oj, cudownie!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam , bardzo pracochłonny haft!

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedyś trenowałam takie richelieu, matko z córką jakie to pracochłonne! :-)
    ale serwetę mam do dzisiaj, kurczę to juz ze 20 lat będzie!

    A tobie się przeprowadzka zaniedługo szykuje! Oj pamietam te emocje kiedy dostałam klucze do swojego pierwszego własnego M, bezcenne :-)

    OdpowiedzUsuń