niedziela, 26 stycznia 2014

Kot z Noworocznego SAL-u w Hafciarni i kolejny dzień z życia smoka Cracusa

Witam,
Weekend spędziłam u mojej mamy w Bytomiu :). Chodź podróż długa :P ja sobie haftowałam obok mojego faceta w samochodzie :).
Na pierwszy rzut poszedł kicia Styczniowy. Kotek wyhaftowany nićmi DMC, haft zajął mi ok 5 dni. Troszkę zmieniłam wzór :P mam nadzieje, że organizatorka noworocznego Sal- u nie wykluczy mnie z zabawy za te moje fantazje :P. M.in użyłam koralików, i srebrnej nitki :P Oto kot Styczeń.
Natomiast podusia z smokiem coraz bardziej nabiera barw i nieziemsko mi się podoba ta podusia :3. Jak dobrze jest będzie moja :P i z nikim się nią nie podzielę xD.

A jak Wam minął weekend?


8 komentarzy:

  1. Kici, kici :) Super kotek - uwielbiam wzory Margaret Sherry :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kotla widziałam już w wieku odsłonach i zawsze wzbudza we mnie te same miłe odczucia. A smok jest rozkoszny. Mnie weekend minął z ukochanym mężem na kiszeniu się w domciu i od czasu do czasu coś tam dziobałam w tamborek ale o tym napisze dziś na blogu:) Pozdrawiam Cię cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wyobrażam sobie haftować w samochodzie. Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obrazek śliczny chociaż w rzeczywistości nie przepadam za kotkami. Ja też nie potrafię wyobrazić sobie haftowania w samochodzie podczas jazdy(nawet szydełkowanie pomału mi idzie).
    Pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
  5. Obrazek jest śliczny jednak koty mają jakiś urok:) podziwiam za haft w samochodzie :) zapraszam do mnie http://iskierka2014.blox.pl/html pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że kociak cieszy się ze śniegu, chociaż nam teraz nie jest do śmiechu, kiedy patrzymy za okno :P

    OdpowiedzUsuń