poniedziałek, 27 marca 2017

Trochę się tego nazbierało :)

Witam Was moje drogie obserwatorki.

Wiosna :) czuć i widać ją niemal wszędzie :) : na dworze, w sklepach, na ubraniach, kartkach, no pełno wszędzie :). Mi się dopiero teraz udzielił klimat świąt wiosennych :P i powstało kilka kartek z tej okazji, na razie pokażę 2 bo są w 100% ukończone. Pierwsza z barankiem

Jak zobaczyłam ten wzór xD, to wiedziałam, że niebawem muszę go wyhaftować, no popatrzcie tylko jaki czarujący jest ten baranek xD. Fajnie nawet się haftowało, chociaż powiem, że już 3 pełną białą kratkę to miałam dosyć haftować, ale się zawzięłam i jest. Haftowane na białej kanwie 16, czarną i białą Ariadną i wykorzystałam DMC ecri.

Kolejna z zającem. W zeszłym roku już wyhaftowałam tego zająca, a w tym roku komuś się też spodobał i to bardzo.
Lubię ten wzór, szybki i bardzo efektowny. Wyhaftowane jakimiś nieznanymi mulinami. Kanwa 16ct.
Inni :P wiosną robią dzieci, a inni rodzą :) w zeszłym roku na świat przybył Przemek, synek bardzo dobrej mojej przyjaciółki z podstawówki. W tym roku już przypadł roczek, ale ten czas leci, więc ciocia Wercia przygotowała taką karteczkę dla małego.

Pierwszy raz miałam do czynienia z wzorkiem z tej serii, i bardzo mi się dobrze haftowało, i na pewno nie raz wykorzystam :) przede mną jeszcze mnóstwo takich roczków :3. Wyhaftowane Ariadną na kanwie 14 ct.

W marcu urodziła się też moja francuska przyjaciółka :) Pauline, i do niej powędrowała taka karteczka.



Tak mi się spodobał ten wzór, że w tym roku wszystkim kobietką na urodziny je będę robić :3.

Do tego doszło zamówienie na 2 pamiątki Chrztu Św. Oto one:







Obie wyhaftowane muliną DMC i na kanwie 14. Tak bardzo się spodobały klientce, że zamówiła 3 kartki urodzinowe i 2 na komunie.

Jedna z tych urodzinowych już jest:




I powiem Wam, że bardzo mi się podoba, no i klientce również. Na pewno jeszcze do tych bratków wrócę w tym roku. Wyhaftowane na kanwie 14 ct Ariadną oraz Brind Brand.

Powstała jeszcze kartka z podziękowaniem, metryczka mojej córki, oraz podusia :P ale o tym innym razem :)


Pozdrawiam Was słonecznie
LVS

Ps. Zapraszam na candy organizowane przez Hanulkę 



piątek, 24 marca 2017

Powód mojej nie obecności na blogu

Witam,
Obiecałam Wam, że napiszę kilka słów wyjaśnienia mojej nieobecności. Te które znają mnie dobrze, wiedzą, że zwierzęta mają u mnie w domu szczególne miejsce. Gwidon, jest świnką morską z rasy coronet, kilka miesięcy po kupieniu Gwidona, na jego plecach zaczął rosnąć guz. Zaniepokoiło mnie to, ale weterynarz mnie uspokoił i powiedział, że to kaszak, i żeby go usunąć. Nie zgodziłam się wtedy bo był to mały guz, w niczym mu nie przeszkadzał, a te które na weterynarii się odrobinę znają, wiedzą, że gryzonie mniejsze od królika można operować, ale niewielka jest szansa, że zwierzątko się obudzi, z resztą kaszaki się też odradzają. Nie podjęłam takiego ryzyka, aż do początku marca. Guz ostatnio bardzo szybko rósł, do tego stopnia, że Gwidon tylko leżał w klatce, w ogóle się nie ruszał, nadal nie chciałam operować. Na początku marca po pracy wchodząc do domu  poczułam smród, szukam skąd. Patrzę do klatki a tam, pełno ropnej wydzieliny, krwi, kaszak pękł ;/ Miałam do wyboru albo oczyszczać co chwilkę, wiedziałam, że to nie zda egzaminu bo cały dzień nie ma czasami nikogo w domu, szybko mogłoby dość do zakażenia i śmierci zwierzaka, albo dać go na stół operacyjny, i mieć nadzieję, że Gwidon będzie w tej małej grupie i się obudzi. Udało się! Usunęli mu całego guza, a Gwidon zaskoczył wszystkich, bo nie tylko obudził się bez problemu, ale zaraz zaczął normalnie jeść, a nawet brykać się!! Świnia dostała drugie życie! Zupełnie inny jest, bryka, piszczy wesoło, grucha, jest ciekawy mieszkania, spaceruje sobie tu i tam, bawi się z Zuzią, zupełnie inną świnkę przyniosłam.
Tutaj zdjątko Gwidusia dzień po operacji.
Wczoraj zdjęliśmy szwy :), teraz nic już go nie ogranicza, i takie pozycje czasami przy spaniu przyjmuje, że się na twarzy zaraz uśmiech pojawia. Świnka jest bardzo szczęśliwa. I ja też.


Pozdrawiam
LVS

wtorek, 21 marca 2017

Sal krzyżykowy w ciemno :)

Witam,
W tym miesiącu Elunia, organizatorka krzyżykowego salu w ciemno wybrała hafcik z zajączkiem :) Wielkanoc za pasem, więc jak najbardziej hafcik się przydał, tym razem znowu maleństwo poszło na kartkę :P Super się haftowało tego zająca :) i efekt końcowy mnie zadowolił w 100 %. Z resztą co ja będę mówić :P zobaczcie same :)



Elciu :P znowu "troszkę" pozmieniała, ale w fioletowej skorupce w żółte kropki zając mi się podobał bardziej, no i koniecznie musiał być brązowy. Mam nadzieję, że się nie gniewasz za kolejną zmianę. A jeśli chodzi o zmiany, moja robótkowa półeczka pożegnała się z krajobrazem zimy, i bałwankami, pojawiły się elfy, hiacynty, a dziś obrazek wiosny oraz łania z dwoma szkrabami, no i malutki wazonik z białymi kwiatuszkami.
No i chociaż wiosna kalendarzowa się zaczęła, to grudnie i tak musiały po raz 2 zakwitnąć :P spotkałyście kiedyś źółte grudnie? Nie? No to zapraszam na mój parapet :)



:P A widziałam, że co niektóre z Was chwaliły się kwiatami na dzień kobiet od mężów :) to i ja się pochwalę :) oto moje kwiaty na dzień kobiet ;)


A w następnym poście opowiem, czemu tak długo nie było posta.

Pozdrawiam
LVS

i prawie bym zapomniała o banerku zabawowym :)


niedziela, 26 lutego 2017

Karteczki urodzinowe z monogramem

Witam,
Luty to nie tylko miesiąc miłości, ale i urodzin (urodziny teściowej, mojej chrzestnej oraz żony mojego bliskiego kuzyna). Dla teściowej zrobiłam taką karteczkę.




Uwielbiam ten alfabet, bardzo się przyjemnie go haftuje i do tego jest taki piękny. Druga karteczka urodzinowa dla żony kuzyna.






Literki wyhaftowane na kanwie 18 tc, mulinki Brind Brand 402, 401, 404, 304, oraz DMC 3348, 3346.

i dzisiaj taki szybki post, bo zbieram się do pracy.

Pozdrawiam
LVS

poniedziałek, 20 lutego 2017

Sal w ciemno luty, i zaległy styczeń

Witam,
Luty miesiąc zakochanych, więc z tej okazji Ela wysłała nam śliczne walentynkowe wzory. Oba wykorzystałam na tegoroczne kartki walentynkowe. Oto one:



 Dodałam oczko kobietce, wydaje mi się ona teraz bardziej sympatyczna, i powiem,  że wzorek mi ię ogromnie podoba, i jeszcze nie raz go wyhaftuję, z małą korektą, kontury serduszek zrobię czarne, albo mocniejszą czerwienią,


W serduszku też troszkę zmieniłam w szczególności ogonki strzałek :).
A teraz zaległy styczeń, z powodów rodzinnych i też sporych zamówień z zewnątrz, nie zrobiłam tulipanów. Teraz nadrabiam, Troszkę zmieniłam wzór ;) i też wykorzystałam go na kartkę, tym razem urodzinową.

Zmieniłam kolorystykę, zmniejszyłam liczbę kolorów do 3, troszkę pochrzaniłam w pąku, jeśli chodzi o kolorystykę, za co Cię Elciu przepraszam. Ale efekt końcowy mnie powalił :) kartka wyszła kapitalnie!!

I to wszystko, z niecierpliwością czekam na marzec :)



Pozdrawiam
LVS