poniedziałek, 26 września 2016

Potrzebuję zastrzyku pozytywnej energii

Witam,
Ten post miał być zupełnie o czymś innym. Wiem ludzie, mają swoje problemy, i problemiki, u mnie to raczej problemik, a nie gigant problem, ale mimo wszystko straciłam gdzieś tą pozytywną energię, nic mi się nie chce, kwestia pogody?? Nie sądzę, w Czapurach szaleje ZŁOTA POLSKA GORĄCA JESIEŃ. Jest pięknie, a mnie brak energii. Bo nie jest tak jak sobie zaplanowałam, miałam być już dawno Panią mgr. a nawet baaa... zacząć studia doktoranckie, miałam mieć prawko i jeździć do bibliotek, z małą na baseny, i miałam mieć wymarzoną pracę. Tym czasem nie mam NIC. Tak wielkie NIC. Czuję się taka niespełniona, jerunie, jedyna iskra uśmiechu to moja córa, i partner (chociaż on ma też swoje za uszami, jak i ja). Ale brakuje mi ..... spełnienia .... nie wiem, czy wiecie o co mi chodzi.... Mam 30 lat a czuję, się na 70 (nie obrażając nikogo), zmarnowane lata na studiach, studiach które mi nic nie dadzą, aaaa powiecie tytuł .... ale czym jest ten tytuł dzisiaj? Nie widzę perspektyw pracy w zawodzie, w pracy której kocham, widzę się pracującą do emerytury w biedronce :( czy tam mi przyjdzie skończyć, naprawdę? Taki scenariusz wybrało mi życie? Chcę krzyknąć, NIE!! Ale coś dusi mnie w gardle i wychodzi tylko iiiiii. Od czerwca chodzę po szkołach, placówkach młodzieżowych, jak domokrążca oferując siebie! I czuję się jak żebrak którego nikt nie chce. Sama. Choć sama nie jestem, to jednak jestem. Prawo jazdy kolejna kula u nogi, zamiast jeździć lepiej, jeżdżę coraz gorzej :( instruktor mówi, że to dlatego, iż mam za długie przerwy (między serią 3 jazd po 2 godziny mam miesiąc przerwy), niestety brak funduszy uniemożliwia mi częstsze jazdy, czy też mniejszą przerwę, i znowu w tej kwestii życie pisze mi inny los niż sobie wymarzyłam. W lustro patrze i widzę grubą zaniedbaną babę, zapuściłam paznokcie by się lepiej poczuć, los się znowu do mnie nie uśmiechnął, wczoraj połamałam wszystkie w pracy, przenosząc kartony. To może dietetyk! Od czerwca nie mogę się z moją dietetyczką spotkać, albo jej coś wypada, albo mnie, a ostatnio zajęłam się praniem i Zuzą (miałam wolne po całym tygodniu pracy), że ZAPOMNIAŁAM!! Ja ... ja zapomniałam, ja która ma wszystko w kalendarzu zapisane, nie lubi spóźnień itd, zapomniałam. Nawet moje długie (do pupy) włosy już mnie nie cieszą, najchętniej bym je ciachnęła nożyczkami, na krótko. Ale też albo terminu nie ma fryzjerka, albo ja kasy. I koło się zamyka. A ja w ciągu zaledwie kilku tygodni z wesołego dziecka zmieniłam się z naburmuszonego niezadowolonego babsztyla. Potrzebuję zastrzyku, solidnej dawki pozytywnej energii.

sobota, 10 września 2016

Kartki, bo to co większe jest tajemnicą ;P

Witam,
Jak w tytule, pokazuję znowu karteczki, bo to co większego wyhaftowałam pokazać jeszcze nie mogę, bo Marzenia z bloga Świat Cieni jeszcze tego nie otrzymała.  Tak więc karteczki ;) Zapraszam. W sierpniu miałam masę roboty, nie dość, że praca i na nowo czas trzeba było zorganizować. To mała się rozchorowała, ach  żłobek :( z 6 tyg pochodziła 2 tyg, resztę, siedzimy w domu i chorujemy. Z Rafałem doszłam do wniosku, że jeszcze raz nam się rozchoruje w tak krótkim czasie, to zabieramy ją  stamtąd i nianię weźmiemy, bo żłobek plus leki to i tak wychodzi pensja dla niani. No ale do setna. Nie wyrobiłam się z kartkami urodzinowymi, musiałam na szybko coś wykombinować, dla dwóch panów, kochających gry komputerowe i obcego. W necie znalazłam grafikę, troszkę dodatków i voila. Karteczki się podobały a to najważniejsze.


20 sierpnia moja córka obchodziła swoje pierwsze urodziny
z tej okazji mamusia zrobiła jej śliczną kartkę :)

Wzór znaleziony kiedyś, bardzo dawno temu w internecie, troszkę kolorowych fasolek :) Haftowanie tej kartki było nawet skomplikowane, czego się nie spodziewałam, mały wzór, mało konturów, a jednak haftowało się i haftowało, i końca tego haftu nie było widać. Ale udało mi się zdążyć. A to karteczka i ręczniczek jaki dostała moja córeczka od Ani Jacewicz.

Kolejna kartka urodzinowa dla  mojej przyjaciółki.


:) Podoba mi się ta wariacka pszczółka :)

Do tej samej przyjaciółki poleciała kartka ślubna, bo jej ślub i urodziny zbiegły się w czasie.


W poniedziałek ma urodzić się Mikołaj, synek mojej sąsiadki, i przyjaciółki ze studiów.


Chłopczyk przyjdzie na świat przez cesarskie ciecie, bo jest bardzo duży, 5 kg ma! A niby to ja miałam cukrzycę w ciąży xD. Miał być też Felixem, ale rodzice ojca dziecka nie chcieli. nie rozumiem tego, bo to nie ich synek, nie oni powinni decydować, no ale to nie moja sprawa. U mnie by coś takiego nie przeszło.
Ostatnia karteczka jest dla malutkiej Hani, córki naszej blogowej koleżanki, która jest młodsza o kilka tygodni od mojej Zuzy. Dla niej powstał taki elfik


Bardzo mi się podoba ten elfik, i już szukam okazji by wyhaftować go ponownie.

Teraz pozdrawiam i do zobaczenia.
Lady Savage



wtorek, 9 sierpnia 2016

Karteczki urodzinowe

Witam,
Dziś będzie krótko. Wczoraj byłam pierwszy dzień w pracy, i powiem, że jestem obolała, takich zakwasów to ja nie miałam już od dawna, a nic takiego nie robiłam, wykładałam towar na półki, z Zuzą się więcej nagimnastykuje. Cały tydzień mam od 12 do 20, najgorsze, że przerwa to tylko 15 min, nie zdążę nawet krzyżyka postawić :( w Mc Donalds to było te 30 min to zawsze coś się zrobiło, wyhaftowało, a tutaj. No ale praca nie jest zła. Moje dziecię źle znosi źłobek, tzn oddawanie, ryczy, a ja ryczę razem z nią. Dziś myślałam, że jak mnie wczoraj nie widziała cały dzień i noc, to się mi rzuci na szyję, a ona miała mnie w 4 literach i dla niej istniał tylko TATA. Ale jest mi przykro z tego powodu, gdybym miała tylko inny wybór. No ale nie o tym post.
Karteczki, zrobiłam kilka dni temu, a niektóre nawet tygodni temu :). I jestem z nich bardzo zadowolona.

 Wzór ściągnięty z internetu.Strasznie przyjemnie i szybko się go haftowało. A efekt mi się bardzo podoba.



 Myszka, nie pamiętam na którym zaprzyjaźnionym blogu ją ujrzałam, i od razu skradła mi serce, skopiowałam zdjęcie (może któraś pozna czyje to dzieło).
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym troszkę to nie zmodyfikowała. Bardzo mi się ta myszka podoba i fajnie się ją haftuje, jeszcze kiedyś ją popełnię.

 Ta kartka powstała szybko, wzór bardzo łatwy, ściągnięty z internetu. Jeden dwa ruchy igłą i gotowe, łatwe, proste, a jakie piękne.
Oprócz urodzinowych kartek, powstały 2 zaproszenia na moje 30 urodziny, które obchodzę w grudniu.

Obie wykonane haftem płaskim. Troszkę dodatków i 2 cacka czekają na wysyłkę :).

Pozdrawiam
Lady Savage


czwartek, 4 sierpnia 2016

Kolejna podusia i kartki bożonarodzeniowe

Witajcie,
Na wstępie chcę napisać, że mam pracę, nie jest to moja praca marzeń, co troszkę mnie frustruje. Ale jest to praca, będą pieniądze, będą pobierane raty kredytu i to się liczy ... niestety. W między czasie szukam czegoś "mojego".  Ale nie o tym post. Zaraz po sowie powstała podusia z Elfem, obie poszły w prezencie do bardzo fajnej rodziny. Oto podusia:


Szczegóły:
-> czas: ok 4 godzin
-> materiał: jasno zielona bawełna
-> mulina:DMC 3348, 3325, 341 oraz DMC Pearlescent Effect E211; Ariadna biała i czarna, 1554, 1474, 1773; Brind Brand 111, 110, 208, 207, 107, 506, 5165.
-> haft płaski i łańcuszek

Doszłam też do wniosku, że praca, dziecko, magisterka (tak ciągle walczę z jej napisaniem) to za dużo, i trzeba się zabrać za kartki świąteczne, bo mogę się nie wyrobić :P I tak powstały już pierwsze dwie kartki.
Szczegóły:
-> czas: 30 min
-> haft płaski
-> materiał: biała bawełna
-> muliny: 415 oraz Madeira 2214
-> kilka perełek, koralików, guzików i voila

Druga z bombeczką, kocham te wzory są takie wdzięczne.
Szczegóły:
-> czas:2 godziny
->  mulina to 2 niebieskie niewiadomego pochodzenia oraz fioletowa metalizowna

Moje dziecię dzielnie znosi żłobek :) szkoda, że w pon muszę ją zostawiać tam na 9 godzin, ujrzę ją rano :( przebiorę, nakarmię i odprowadzę, i znowu ujrzę ją dopiero rano :( ach! Ciężko być mamą w tych czasach :(.
A i jeszcze się pochwalę. Kilka miesięcy temu zamówiłam śpiworek do żłobka u Poemi :) z bloga Banaliki. I paczcie jakie cudo zrobiły jej rączki. Jestem zachwycona i Zuza też!


Pozdrawiam
Lady Savage

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Podusia z sową :)

Witam,
Dziękuje za kciuki, niestety oblałam egzamin, tyłem na łuku wjechałam w pachołek i do widzenia  :(. No nic  trudno, teraz kolejne 2 miechy będę zbierać kasę na egzamin i dodatkowe jazdy :(.

No ale nie o tym, post będzie o kolejnej podusi. Tym razem bohaterem podusi jest sowa :)


Sowę zgłaszam na kolorystyczną zabawę do Danusi. Tło i listki mamy pistacjowe, główka i niektóre elementy kwiatów są malinowe, dziób i kwiatki są waniliowe, oczka i brzuszek śmietankowy, gałązka czekoladowa, a skrzydełka, ogonek i niektóre elementy kwiatków morelowe. Wykorzystałam wszystkie 6 lodowych kolorów. Mam nadzieję, że ta podusia, jak i lipcowa Danusi się spodobają :)
Ja uwielbiam lody, ale ze względu na moją dietę, nie mogę ich jeść, moje ulubione to miętowe z kawałkami czekolady, bananowe, oraz pistacjowe. Jak byłam w ciąży z Zuzą jadłam tylko orzechowe i to nie byle jakie musiały być koniecznie orzech włoski xD ile ja się naszukałam tych lodów. Specjalnie dla mnie kobieta ze sklepu zwoziła z Zielonej Budki te lody :3.
Szczegóły:
-> bawełniany, jasno zielony jasieczek 40x40 cm
-> czas: 3 godziny
-> mulina: Ariadna: 1654, 1612, biała, czarna, Brind Brand 207,208, 109, 926, 5165, 402, 107, 5140.
-> wzór z internetu




Na koniec banerek do zabawy, i lecę do Stefana.



Pozdrawiam
Lady Savage


sobota, 23 lipca 2016

Podusia dla córeczki :)

Witam,
Ostatnio dużo się u mnie dzieje. 30 lipca czeka mnie egzamin państwowy z prawo jazdy. Proszę o kciuki. Proszę też o kciuki, bo szukam pracy, i ciężko :( a kredyt sam się nie spłaci :(. W czwartek mnie oszukano ;/. Dzwoniła do mnie kobieta z Carrfour w sprawie pracy. Stanowisko specjalista do kontaktów z klientem francuskojęzycznym. Pojechałam w czw na rozmowę francuskojęzyczną a tu kobieta do mnie mówi, że oni to stanowisko od dawna mają obsadzone ;/ i jak co to kasa. Proponują 1800 zł brutto. I ja do niej grzecznie jak to jest, że z inną ofertą dzwonicie, a inną proponujecie na rozmowie. A ona, że jeszcze się załapię na wysokie stanowisko, bo u nich jest coś takiego jak droga kariery ;/. A ja jej na to, wie Pani co ja już na zmywaku i cheesburgery robiłam. Taka zmywakowa robota jest dla studentów. Jeszcze za 1800 zł brutto. Noż kurdę ;/ to Biedronka za dokładnie taką samą pracę proponowała mi 2100 zł brutto plus paczki na święta dla Zuzi. wycieczki pracownicze i jakieś bony i kartę multisport. Wkurzyła mnie tym oszustwem. Bo z Czapur musiałam wyjechać o 7 rano z dzieckiem by o 10 być na rozmowie ;/. Wróciłam do domu, zaglądam na stronę Carrfoura a tam oferta aktualna ;/ szukają kolejnego osła, który się nabierze ;/. No ale post nie o tym. Przyśniła mi się podusia z baletnicą, kilka dni po śnie zobaczyłam promocję w mojej pasmanterii na tiul, i na wystawie był różowy brokatowy tiul. I tak oto powstała podusia dla Zuzy.

Podusię zgłaszam do Cyklicznych kolorków u Danusi. Cera baletnicy jest morelowa. Włosy mają kolor wanilii, a reszta to malinka :). Mam nadzieję, że praca zostanie uznana :) Oto banerek
Szczegóły:
-> jasiek bawełniany w kolorze delikatnego różu
-> muliny: Brind brand 405, 5140, 5165, oraz morelowy i jasny różowy niewiadomego pochodzenia.
-> kawałek tiulu z brokatem
-> styl: haft płaski, kwiaty we włosach haft supełkowy.

Mam nadzieję, że poduszka się podoba. Bo mi bardzo. Czekam tylko na skończenie pokoiku małej, i udekoruję nią mały fotelik :).

Pozdrawiam
Lady Savage

poniedziałek, 11 lipca 2016

Zaproszenia

Witam,

Zleciało, zleciało, nie dawno byłam w ciąży, a teraz wysyłam zaproszenia na roczek! Kiedy to zleciało? Czas przeleciał mi przez palce, dosłownie. No ale nie o tym ma być post. A o zaproszeniach na roczek mojej córki. Oto one:






Zrobiłam aż 32 zaproszenia, nie udało się jednak wszystkich umieścić na jednym zdjęciu. Na taką ilość potrzebowałam jakiegoś łatwego, ale przyjemnego dla oka wzoru. Wybór padł na kolorowanki z Kubusiem puchatkiem. Wykorzystałam również smoka, kilka razy, raz dziewczynkę z bajki Potwory i spółka, ale jakoś nie przypadła mi do gustu, więc zostałam przy Kubusiu Puchatku, prosiaczku i smoku :)
Szczegóły:
- materiał - bawełna biała
-> mulina: Brind Brand 514, 320, 5165, 110, Ariadna czarna, 1623, 1542, różowy, łososiowy, cytrynowy niewiadomego pochodzenia.
- kartkę robi się około 1 godziny

A na końcu uśmiechnięta pyza :)






Pozdrawiam i dziękuje za odwiedziny :)
Lady Savage