środa, 28 października 2020

Zrobione z mamą - październik

Witajcie 

post miałam napisać wieczorem, ale idę walczyć o wolność dla kobiet, wolność moją, wolność mojej córki! Czy się boję? Jak cholera, boję się wirusa, boję się, że mnie złapie policja bo nie wolno się gromadzić, boję się pobicia, boję się ... ale tak trzeba. Oczywiście można krzyczeć, można używać wulgaryzmów, ale pierwsza nie uderzę, nie zdewastuję, i mimo, że już dawno temu moje droga i kościoła się rozdzieliły, to możecie być pewne, że nie wlezę do kościoła i go nie zniszczę. Jestem historykiem, kościół dla mnie jest czymś więcej niż tylko budynkiem. Ale post nie o tym. Chciałam Wam pokazać co jeszcze z dzieciaczkami robiłam przez cały miesiąc. Zapraszam:

Na pierwszy rzut plastelinowe stworzonka










Potem ścieżka sensoryczna 














Robiliśmy też schabowe :) wiecie, że ja schabowe ostatnio jadłam 3 lata temu! Dzieci się szybko zainteresowały młotkiem xD


Jakby jeszcze tego było mało, to i kurczak z rożna był ciekawszy od telewizji xD, pamiętam jak jako dziecko uwielbiałam się patrzeć w pralkę xD jak się pranie pierze, a moje dzieci, no cóż obserwowały kurczaka na karuzeli xD



Nie zabrakło kasztaniaków :)

















ani liści :) nasze witrażowe liście zgłaszamy do wyzwania DIY "liść" jako inspiracja to efektownego udekorowania okna :)



Robiliśmy też remont przedpokoju, i trzeba było ochronić podłogę papierem, no to dzieci wymyśliły ocean w przedpokoju :) 











Na grzyby też się wybraliśmy :)


















Nikuś z racji choroby musiał zostać w domku, więc stworzyliśmy talerzykowego liska :)







A Zuza wieczorem zrobiła winogrona  






Na koniec wczorajsze dekoracje halloweenowe,  



I czarownice, :) zwracam uwagę, że Nikusiowa czarownica ma czarny pasek - tą są wąsy, buzia jest niżej xD   







Pracowity był miesiąc :) ale my tak kochamy jesień, ze względu na kolory ;) nie choroby.

Pozdrawiamy kolorowo

oczywiście wszystko ląduje do KTM"Zrobione z mamą"  


 

Lady Savage, Nikoś i Zuza.