poniedziałek, 20 lutego 2017

Sal w ciemno luty, i zaległy styczeń

Witam,
Luty miesiąc zakochanych, więc z tej okazji Ela wysłała nam śliczne walentynkowe wzory. Oba wykorzystałam na tegoroczne kartki walentynkowe. Oto one:



 Dodałam oczko kobietce, wydaje mi się ona teraz bardziej sympatyczna, i powiem,  że wzorek mi ię ogromnie podoba, i jeszcze nie raz go wyhaftuję, z małą korektą, kontury serduszek zrobię czarne, albo mocniejszą czerwienią,


W serduszku też troszkę zmieniłam w szczególności ogonki strzałek :).
A teraz zaległy styczeń, z powodów rodzinnych i też sporych zamówień z zewnątrz, nie zrobiłam tulipanów. Teraz nadrabiam, Troszkę zmieniłam wzór ;) i też wykorzystałam go na kartkę, tym razem urodzinową.

Zmieniłam kolorystykę, zmniejszyłam liczbę kolorów do 3, troszkę pochrzaniłam w pąku, jeśli chodzi o kolorystykę, za co Cię Elciu przepraszam. Ale efekt końcowy mnie powalił :) kartka wyszła kapitalnie!!

I to wszystko, z niecierpliwością czekam na marzec :)



Pozdrawiam
LVS


czwartek, 16 lutego 2017

Trochę zaległości

Witam,
Nie lubię lata z trzech powodów, jest mi po prostu gorąco i niedobrze, ludzie w komunikacji miejskiej śmierdzą (nie wszyscy), pocisz się pod kołdrą, kocem, bo rano Ci spać nie dają muchy, które włażą wszędzie, a w nocy spać Ci nie dają komary. Wiosna, to zapowiedź lata. U nas zrobiło się wiosennie, lubię tą porę i cieszę się :) dopóki nie obudzą się owady :P Na razie obudziły się moje hiacynty i elfy :)



A oto kilka zaległości ze stycznia których nie pokazałam, najpierw zamówienie na karteczkę z Okazji Dnia Dziadka. Klienta była bardzo z niej zadowolona, lubię uśmiech ludzi, gdy dostają to co zamówili :)






7 Stycznia na świat przyszła Antosia, długo wyczekiwana córka mojego kuzyna :) Dla niej powstała podusia z srebrną baletnicą.


Zaraz po niej dostałam zamówienie z Francji na "baletnice". Pani chciała ten sam wzór tylko miałam dorysować skrzydła i zrobić zieloną sukienkę. Więc z baletnicy zrobił się Elf, i chciała koniecznie na 2 lutego, trzeba było się mega sprężyć, tak się sprężyłam, że żadnego zdjęcia nie zrobiłam :(. Podusia dotarła, bardzo się podobała, bo dostałam ekstra bonusik pieniężny, ale pomimo obietnic, Pani zdjęcia mi nie przysłała, no trudno się mówi. Może kiedyś ponowię elfika :3

W trybie natychmiastowym powstały też 2 kartki, na 30-stke i narodziny, i też wysłałam klientce, nie robiąc zdjęć, jedynie mam te 2 które pokazałam klientce do akceptacji, czy się podoba czy nie.

:) No to były 2 bardzo szybkie miesiące :3 haha

Pozdrawiam wiosennie z Poznania :)
LVS


ps: zapraszam też na candy do krzyżykowego szaleństwa
1. Kiedyś haftowałam na 16, ale ostatnio coraz częściej wolę 18 i na razie to jest mój ulubiony rozmiar.
2. Najchętniej DMC, ale nie jest to tania mulina, i czasami skompletować wszystkie muliny do danego zestawu, przekracza mój miesięczny limit, dlaego najczęściej jest to Ariadna.
3. Oprócz haftu próbowałam jeszcze szydełka i drutów, ale marnie mi to wychodziło, frywolitka też się pojawia ale zdecydowanie wolę haft jest barwniejszy, nieprzewidywalny ;). 

sobota, 4 lutego 2017

Japoneczka

Witam,
Dziś króciutko. Kilka tygodni temu, mój bardzo dobry przyjaciel, obchodził 28 urodziny, a że kocha wszystko co się wokół Japonii kręci, to powstała taka karteczka z Japoneczką.




Szukając czegoś dla mojego przyjaciela w google, natknęłam się na obraz taki, powiększyłam go i zaczęłam kombinować z moją Japoneczką :) i się udało. 
Jestem zachwycona tą Japoneczą, jeszcze raz ją kiedyś wyhaftuję, a że do niej wykorzystałam takie kolorki jak zielony, źółty, czarny :) czerwonego nie ma to idealnie się wpisuje ona w kolorystyczny luty u Danusi :).

Japoneczka wyhaftowana na 18 ct, mulinami:
-> Ariadną białą, 1610,1679,1623,1745, 1765, czarną
-> BrindBrand 107,405,503,401, 5165, 402, 306,
-> niewiadomego pochodzenia: ecri, jasnożółty, pistacjowy.

Ja wracam szybko do mojego małego krzykacza xD
Pozdrawiam
LVS

ps: zapomniałam o banerku xD
Swoją drogą to miałam kiedyś taką zieloną papużkę, Gwidon miał na imię, znaleźliśmy ją w parku :).

środa, 1 lutego 2017

Poduszka z pupą xD

Witam,
Kilka miesięcy temu miałam sen o poduszce, poduszce z pupą :). Jakie było moje zdziwienie, będąc w pewnym rejonie Poznania, wcześniej niż zaplanowałam, weszłam do pasmanterii a tam dodatek na poduszkę jak z mojego snu. Bez zastanowienia kupiłam, w domu przystąpiłam do rysowania pupy, a potem haftowanie i takie o to cudo powstało na Walentynki dla mojego faceta :)






Poduszkę szybko się haftuje bo tylko 2 godzinki, a jaki efekt, i do tego zabawna praca :) bo każdy się uśmiechnie na jej widok :).

Pozdrawiam
Lady Veronique Savage

piątek, 20 stycznia 2017

Troszkę ...

Witam,
U nas znowu okres chorób, jedno wyjdzie z choroby, drugie zapada, najgorzej z małą -> zapalenie płuc. Dziś zmieniliśmy łóżeczko :), ma je od urodzenia, i przeszłyśmy do 4, ostatniego etapu, :) śpi jak dużaaa dziewczynka :)



Udało mi się jednak popełnić co nieco, oczywiście 2 podusie kolejne z baletnicą, ale o nich w innym poście. Dziś karteczki.
Pierwsza jest z okazji narodzin Antosi. Antosia to pierwsze dziecię, moje bardzo bliskiego sercu kuzyna. Przyszła na świat 7 stycznia. Oto karteczka :)


Oczywiście zmieniłam wzór, dodałam koraliki, innego koloru wyhaftowałam becik i dodałam koronkę na podusi i na czepeczku, i wielką kokardę na koszyku. A tak wygląda wzór.
Wyhaftowana na kanwie białej 18 ct, mulinami:
- Ariadną: biała, czarna, 1679
- Brind Brand: 401, 214, 402,
- Madeira 2214
- niewiadomego pochodzenia żółta i kremowa

I która wersja się Wam podoba?

Kolejna kartka, jest urodzinowa, i była przeznaczona dla Ani Jacewicz. Oto ona:


Pierwszy raz spróbowałam haftu cieniowanego, :) konsultowałam się z Luną w tej sprawie. Dziękuje Ci ślicznie za wszystkie rady, pierwsza taka praca i jak dla mnie to wyszła przepięknie! Na pewno nie porzucę tego, tylko rozwinę bardziej. Mulinki: to Brind Brand 405, 404, 403, oraz Ariadna 1679.
Do tego miała być serwetka, ale nie wyrobiłam się, na szybko stworzyłam piękny naszyjnik z koralików i wstążki w kolorach brązu, powiem Wam, że spodobało mi się robienie biżuterii, szybko ale jaki efekt!! Ani się bardzo naszyjnik podobał, ja zdjęcia nie zrobiłam xD bo gapa jestem, jak ktoś ciekawy, zapraszam na blog Ani.

Ostatnia karteczka to na Dzień Babci, moja córka zrobiła swoje laurki w żłobku, a ja też mam jeszcze babcię, więc dla niej taka karteczka:

Wzór pochodzi z internetu, muliny jakie użyłam to: Ariadna czarna, 1654,1681, Brind Brand 3846, 616, oraz czerwona metalizowana mulina.Wzór dla chętnych.
Jako jedna z dwóch osób, złapałam licznik u Ani, i niedawno dostałam paczuszkę :) i się chwalę



Aniu ślicznie Ci dziękuje :) herbatki przepyszne, kotek w użytku, czekolada spałaszowana, a świeczka pięknie komponuje się z dekoracjami na mojej półeczce.

A że nie dawno miałam urodziny, z tej okazji xD przetrwoniłam pieniądze w jednym sklepie internetowym, o to na co poszło.





Ślicznie dziękuje za odwiedziny i komentarze.

Pozdrawiam
LVS